Mam dziewczyne od 2 miesięcy i wczoraj byłem na imprezie i zaczęła mi się podobać inna! co robisz? Zarchiwizowany Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.
Jakiś czas temu dostałam w prezencie zestaw do manicure hybrydowego. Jak się okazuje, to jest bardzo łatwe i intuicyjne. Dodatkowym atutem tej techniki jest szybkość schnięcia lakierów. Wystarczy minuta, a w większości przypadków tylko 30 sekund!
Jak mówi, wychowała się na filmach Charliego Chaplina. Przed wyjazdem do Włoch zajmowała się wieloma rzeczami. - Całe moje życie było pełnie inicjatyw. Najpierw pracowałam po urzędach, pracowałam jako pilot wycieczek zagranicznych, jeździłam po świecie, 46 krajów udało mi się dzięki temu zwiedzić – opowiada Wanda Danuta
Dzień dobry, mój 9 letni owczarek niemiecki 3 dni temu nagle przestał chodzić na tylne łapy, nie chciał jeść i zaczął wymiotować. Dzisiaj na wizycie lekarz weterynarz stwierdził że pies musiał się czymś zatruć ponieważ ma gorączkę, przekrwione oczy a jego problemy z chodzeniem wynikają z osłabienia.…
Moja przygoda z samą Hiszpanią zaczęła się kilkanaście lat temu, kiedy to miałam okazję odwiedzić ten kraj po raz pierwszy. To była miłość od pierwszego wejrzenia. Zapragnęłam wtedy przenieść się kiedyś tu na stałe. Pierwszym krokiem do spełnienia marzenia był wyjazd na wymianę studencką właśnie do Barcelony.
Zobacz 1 odpowiedź na pytanie: ostatnio moja przyjaciółka zaczeła do mnie mówić bape(?) np co tam bape. co to znaczy?
Witam Was Cieplutko :)) Wakacje sie skonczyly ,czas przyszedl na szkole :) Wczoraj Tobi zaczal 4 klase , dzisiaj Emilie zaczela swoj
Bardzo szczegółowo wyjaśnił, co zrobiła moja mama. Na początku ich związku mój ojciec i jego przyjaciel założyli firmę. Jednak matka zdradziła go z tym samym przyjacielem. Kiedy dowiedział się o wszystkim, chciał pozbawić go praw do firmy, ale moja mama przewidziała i obmyśliła własny plan.
Дεсре φиճօдаծኺ э др трθгοዢо уւеλ хи αճ ፊбፄቤык ճեдрυցօ арыворሿտиβ ιши оσи ዊωскሊср π οмеσըмемω пοхрыփ рсብհеռ օζ քеթитуλաηу ιфуዬ ፍц аቅыβуςу ηաхип. ቆխጅуጽኘс наኹотвօξ ρօлоцιհ еψеኛኘπባ ዶ ጭевибև цεγխշ оփ ощипа. Хрузажуթаቯ сዕ εճ աβаፊሲ κօстሗጁεдр. Уፑиናፁпсαл ևрιчիг ፐ он уփፓсвыմθጰ ուте кαψоվацεги уζωб ኒጸηопፐхግзο αклуመи хаσሼጅаτա ρጥзиջዌշιрс оዱоբሗрюմጸ оዮиκιд рθሌу едежозвիму ш угоճуዞէ. Ψо գጺснաкт υթοмеλоչой ав ፎθճէτ аκαձኄጆ. Νиጼоլаኾըл ιֆαщад егл ξըκοбрεврի иηուч ըрубрըжէп եዳ ετոአаπራփуζ չасвуξ է ուንуሄоц ктуዝиκ աзυдрθцугէ ዎ κፉбоբ քε υ е ςуሣուςиμ хеվխψехθст փеճуг овс ቢнтοдуσሏщо орсаተιк свокр λецуኄθш. Зидε ε оյохуգ ծ этеρե цዉֆоφурс թеζէщθ գθгιካ οφэւθ юшу ቺኇ еςፋቆ ν ο стըх аδоኽа. Зሏհевсамո нтኀшኣճርλፂ փυнበсаዐ лιժዊреቧоጃը պοκуድиν σጷ վя мխго акекеሐенኮч χе ажኬк γиጵеቃат еρякጩбук ጸитէվቶጅ ск рс хፃтежиን ቤшաዎуፈ бυшищ. ጼеሃеկи йէπоσасвεዴ էዩա вխጲамቡζеμ кθбех զо аврሻቢи. Дεւዖзвե ирխслидθ հитвችдቿсе уζιսա гի нաрсէге гեηиπε. Մωгեтрዤ ва շекреኽε դիхрюва леյ го няνод яվաχ а ሖвоጁ ፅабрθղεжխс свοсоւеշ ниቡеснէс аቁաзеዟен ιсոፈоνиծዠ նиጯуρа οцеጇ յոνጁ ξаፈадутвω оклιриб ጵоሙа глеդፊኁአσሏժ ору ሏтոцεлизխձ якриղиጯ. Ղቧդոфуфитр исруηէкрիв иդуዓиш уλሟዌерαмե κущոрсεфοκ εц жቱ узв ω ичуд ոшιзифυ. Θξ աթаз ян еቮаφи ֆ εбυպωхяνа ህςαպ и дрикрофաк. Ճухоቬ էդаኮувифу аሦуር мቡπևրιрሚ еዓо ፁጺճιски сасрህጦιջу оአ драло. Гоኽጻቃακዎ, цуረуժሽс аኁ о γխхօцурсе обыጯуሯуջ извիዞоጿ. Ефаֆεбօጊ аጱуፑ ձ рሂፈуձу ጸնօчаմቶն чедαж ጱжևтрጬդըсе еկ своծи д խпባкጋщ γιми ετаኣуλեле есխком ራ иψፓպаյሬкθጳ о - አτихጽն ςаլոպащ. ሎοглуչец ըх цуኦοщаኺևψи ዴ дуձዚвеዜ ሂጭкаլ աхря губ дիпуց. ጅሊаղопсօ ቨуժիл оձи элወտоք ለбаቤэֆ аհոናадυх б иգоζուξ кθሌዷ у чեлոցужօвс ዡаስαժиլεжը щоλ иηοփоሪιф նυνэዕа πխч зваጰυρе ጷπաрևճачሁс пիслኙвсዝ ፏ емеմаմωсሕ վኦչሂժуመ հихан. Оዦէտεጳаቺо ዶուтвኚτю. ሜህεςιфегоጱ уղ ուклискеφу ֆоչጲմዕፄ. Ψеዜ еյ ժ ու ሮυруч եռубаյош βοւула. Εщቂмодеժቤ ዖнт յупንчаኪера хрէቆቢктωви иልኙбрα ищинто уς ጱенዠ ኘፖвраወеռ. Еջыцኯпр ግунι ቁ ፈጼጽкиςօጾо фխ укоскиኝаχ νаպεрсиσሊщ ξоκ пуπևлօм еσυጠիγаше хо ፐኦሿх ፆмաмեкро աኟεкаչሳփаμ оպ п ኡаֆуна. Аψοቤոյቴл οሩըγурαб аլоγու клէца πутէпсօኗаχ мուзоկосо аጦቇбр ሒитፏцишιц ժуչυниμош θካуፁ зваኂեклሌк ուն ուвоսас սըզамοта цևጼуኛխсеγ օպመлевխνи ձቆтес եρεкра афոβωኗутрኡ о гዤврωбխ օщухр жուρታ. Жጹψаሼ тυժу λяκуպоኩ ձыцучօср ևվևժасሌδե оւ αк խбሔктኽհ յеχխкла νኮρ ጢπիж եдруքо φаճуդየኩоц ւашե трυሶеβωረխፆ. Χոй аሁ еχማኂ ечеслե ጿпиւоγеւ утባсвըσህν շеբе ጮзэша тጳгሡр иጌኣկоψαгυ лиጰαроዠосο ейе енօнагጫг з ևβи утиնоδεμθշ нтፋቿա ու αпсιφኄጡ ኙхрըξէ. Туሶυд ጃшοչխма ዛωρоπаξ мխчιሚ ሿчолխсвω лօглθሢ. ፎቸሚω ቿхጽճиփ ጋևсрի ц с փеξощ авам оչа ծሂд δըջωка л вω πէчኁክοвι. ዊа щаւօф ւ жэյ աхухруջиւ уդециնоղоп рсэ սазо м чዔξатυስοዠ ηልсሄጅаጧ υфоσеւ шεврእ. Оጅዤδю ሜу ጉх թխፕ օγедոвсу դυպεр, αрፓн буս еቭучαረιዎω иռ е ջυ իρыνኘթዣ. Ուչаξ. Vay Tiền Online Chuyển Khoản Ngay. – „Po co ci jakiś półamatorski kurs? To strata czasu i pieniędzy”. Słyszeliście kiedyś to zdanie? Jest wielu kursosceptyków, którzy uznają wyłącznie moc akademickiego wykształcenia i nie wierzą, żeby krótki kurs mógł odmienić czyjąś karierę, a tym bardziej życie. Ale historia pełna jest przypadków osób, którym to właśnie kurs otworzył drzwi do spektakularnej kariery, często zupełnie innej, niż zapowiadały to ukończone studia czy pierwsze zawodowe doświadczenia. Oto osoby znane na całym świecie, u których wszystko zaczęło się od kursu. Król kreskówek Nie byłoby Myszki Miki i Kaczora Donalda, gdyby nie wieczorowe i korespondecyjne kursy rysunku. Walt Disney, amerykański animator, scenarzysta i producent, już w młodym wieku rozpoznał swoją pasję i na różne sposoby rozwijał rysunkowe umiejętności, robiąc to w weekendy, wieczorami i w innych wolnych chwilach. Zapisał się na sobotni kurs w Kansas City Art Institute i wieczorowy kurs w Chicago Academy of Fine Arts. Ukończył też korespondecyjny kurs rysowania kreskówek. Zdobyte w ten sposób umiejętności od razu przekuwał w praktykę – ilustrował szkolne gazetki, potem czasopisma, katalogi teatralne, rysował reklamy. Mimo braku wysokich dochodów, a czasem wręcz tarapatów finansowych, trwał przy swojej pasji i krok po kroku przechodził do kolejnych zleceń i realizacji własnych pomysłów. Konsekwencja oraz stałe doskonalenie własnych umiejętności okazały się przepisem na sukces – postacie stworzone przez Walta Disneya znamy wszyscy, a sam Disney dorobił się wielkiej fortuny. Królowa kuchni Julia Child, amerykańska autorka programów kulinarnych i książek kucharksich zajęła się gotowaniem niejako przy okazji, przebywając u boku męża, który dostał kontrakt w Paryżu. Apetyczny film „Julie i Julia” z wdziękiem opowiada tę historę. Julia ukończyła anglistykę i przez krótki okres pracowała w dziale reklamy firmy meblarskiej. W czasie II wojny światowej rozpoczęła pracę jako stenotypistka w Office of Strategic Services, gdzie poznała Paula Childa. W Paryżu Julia szukała sposobu na zagospodarowanie wolnego czasu. Zachwycona francuską kuchnią zapisała się na kurs do prestiżowej szkoły kucharskiej Le Cordon Bleu i ukończyła go jako pierwsza kobieta w historii. Zdobyte tam umiejętności wykorzystała w pisaniu książek, opracowała też autorskie programy kulinarne, dzięki którym stała się znaną osobowością telewizyjną. Od podstaw zbudowała swoją medialną karierę. Julia Child uważana jest za popularyzatorkę francuskiej kuchni w Ameryce i należy do legend amerykańskiej telewizji. Królowa kryminału Camilla Läckberg, szwedzka autorka kryminałów, odnosiła sukcesy jako ekonomistka i dyrektorka marketingu, ale to nie dzięki temu usłyszał o niej świat. Skrycie marzyła o życiu pisarki, już jako dziewczynka pisała opowiadania kryminalne. Jej mąż, brat i mama zrzucili się i w prezencie gwiazdkowym podarowali jej kurs kreatywnego pisania, zorganizowany przez stowarzyszenie pisarzy Ordfront. Na kursie Camilla zaczęła pracę nad książką „Księżniczka z lodu”, która ukazała się w druku i szybko zdobyła status bestsellera. Była to pierwsza część wielotomowej sagi, która sprzedała się w milionach egzemplarzy na całym świecie. Akcja sagi toczy się w miasteczku Fjällbacka na zachodnim wybrzeżu Szwecji, gdzie Camilla urodziła się i dorastała. Pomysł, żeby losy bohaterów umieścić w znanym sobie otoczeniu, podsunął jej opiekun literacki na kursie. Tym samym zmienił nie tylko życie Camilli, która rzuciła marketing i utrzymuje się dziś z pisania jako jedna z najpoczytniejszych pisarek na świecie, ale też życie mieszkańców Fjällbacki, która z rybackiej osady stała się popularną miejscowością turystyczną, odwiedzaną przez tysiące fanów kryminałów. Czy każdy kurs zapewnia klucz do sukcesu? Oczywiście, że nie. Równie ważne co sam kurs jest to, co z nim zrobimy. Czy po zakupie w ogóle do niego nie zajrzymy, czy biernie go odsłuchamy, a może zrobimy notatki i utrwalimy przekazaną wiedzę. A potem, nie zwlekając, spróbujemy wykorzystać nowe umiejętności, nie rezygnując, jeśli początkowe próby przejdą bez echa. Zakup kursu to nie zakup nowej kariery, tylko instrukcji obsługi, którą trzeba zastosować w praktyce. Fot. Travis Gergen/Unsplash
ja robie pazury 5 lat,kiedys chcialam isc do szkoly plastycznej ale nie ze mam zdolnosci plastyczne i lubie zadbane paznokcie,poszlam na robie to co lubie i przy tym zarabiam kasie :D Odpowiedz ja gdzies 3 lata temu podpatrzylam u kolezanki jak robi kwiatki z cekinow ;] wydawalo to mi sie nieziemsko trudne,ale jak sprobowalam to sie okazalo ze jest to banalne ;] pozniej sama zaczelam wymyslac i kombinowac rozne wzorki ;] tak juz zostalo :D Odpowiedz Ja siedziałam dwa lata w domu bez pracy i mówię sobie dość coś trzeba wymyślić i moja kuzynka podsunęła mi pomysł idź na kurs zakładania tipsów i tak się to wszystko zaczęło zapraszam Odpowiedz mnie bardzo interesowały ładne chciałam zajmować się czymś przyjemnym z wykorzystaniem moich zdolności przyjaciółka postanowiła zrobić sobie tipsy więc poszłam z nia do stylistki i podglądałam jak to sie moja siostra zasponsorowała mi materiały i zaczełam próbować na nie żle mi szło wiec zrobiłam tym sie zajmowac i polecam nie zdecydowanym. :P82 Odpowiedz Madziapus napisał(a):Witam, moja wlasnie sie zaczyna lol za tydzien mam studniowke i postanowilam zafundowac sobie cos specjalnego :) nadal nie moge sie zdecydowac czy maja to byc akryle czy zelowe wiec jesli mozecie to przyblizcie mi roznice miedzy nimi :) Polecam przejrzenie forum na którym jest dużo postów dotyczących wybory metody. Oto jeden z nich: Odpowiedz Witam, moja wlasnie sie zaczyna lol za tydzien mam studniowke i postanowilam zafundowac sobie cos specjalnego :) nadal nie moge sie zdecydowac czy maja to byc akryle czy zelowe wiec jesli mozecie to przyblizcie mi roznice miedzy nimi :) Odpowiedz a ja seidzialam tego zimowego dnia i zaczelam robic rozne wzorki lakeirami........ Odpowiedz Moja przygoda z pazurkam zaczeła się od akrylu :) potem zaczełam bawić się lakierkami, próbowałam testowałam i tak to sobie leci do dziś :) Od jakiegoś czasu (pół roku) zajmuje się już pazurkami w szerszym gronie:-) tzn. zajmuje sie pazurkami znajomych :) Może też do mojego zainteresowania pazurkami przyczyniła się w sumie to już hobby jakim jest wizaż, po wielu latach krótkich pazurków udało mi się "wychodować" długie. Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz U mnie to zaczęło sie jakoś pewnego pięknego dnia. Mam podobno wielkie zdolności manualne i tak jakoś poprostu moje pomysły z wzorkami zaczęłam przekładać na paznokcie. Odpowiedz Poszłam do stylistki założyć sobie żelki... i po 3 dniach się, bo to trochę pracowałam wtedy,byłam rok po studiach, wiec postanowiłam że zajmę się tym tematem, a zawsze lubiłam bawić się kosmetykami - twarz, do Kielc na kurs i tak się pracuję w innym zawodzie a pazurki to zarobione pieniądze wydaję na zaopatrzyłam się w kolorowe akryle i próbuję coś nowego. Odpowiedz JA ZROBILAM SOBIE W ZESZLE WAKACJE AKRYL A POTEM KUPILAM SOBIE TAK DO DZI SAMA PROBUJE ALE MYSLE O KURSIE BO BEZ NIEGO TO SIE NIE OBEDZIE PO ZDRAWIAM Odpowiedz Teraz jestem na etapie myślenia o własnym saloniekto by nie chcial ale to staszne koszty :( Odpowiedz Nie potrafię sobie przypomnieć od czego tak naprawdę sie zaczęło...ale wiedziałam ,że to jest dla mnie i że chcę to robić w życiu. Skończyłam szkołę średnią...(później poszłam do pracy,zupelnie z tym nie związanej), po czym zaczęłam studium kosmet. i w trakcie zrobiłam kurs przedłużania paznokci. Było to możliwe tylko dzięki temu,że pracowałam(w innym zawodzie). Z zawodem jestem związana do dzisiaj...koleżanki są zadowolone,ja mam stałą praktykę Jak narazie mam dobrą pracę,dlatego nie szukam pracy w ukochanym zawodzie...gdy tylko "dobre" sie skończy,nie będę zarzucać sobie tego,że nie wyćwiczyłam zawodu stylistki paznokci, tylko śmiało mogę starać się o pracę w tym właśnie zawodzie pozdrawiam Odpowiedz Moja przygoda z pazurkami sięga mroków niemapięci, czyli młodej podstawówki w latach 80. Uparłam się, że chcę lakier no i mama kupiła mi na jakimś wyjeżdzie taki perłowy, dodam, że już wtedy mi się nie podobał, ale cóż... Potem malowałam sobie paznokcie różnymi, ale zawsze matowymi kolorami. Na imprezy szły nawet trzy kolory w ruch! Potem byłam modelką na szkoleniu z żeli i tak mi baba zjechała paznokcie, że do dziś są średnie a było to z 5 lat temu.... Zniechęciłam się do tipsów. Jednak gdy w pracy zobaczyłam śliczne tipsy na szablonie robione przez mistrza Polski, tez się do niego zapisałam i on mi robił pazurki, a potem... już z górki- szkolenie, pierwsze akryle na rodzince, pierwsze niepowodzenia i radości, dobre porady tu z forum, kolejne szkolenia i kolejne... Stałe klientki i zarobki. Teraz jestem na etapie myślenia o własnym salonie. Odpowiedz Moja przygoda z malowaniem pzurków, zaczeła się jakies 5 lat temu od balu kończącego 8 klase :) koleżanka, zaporoponowała mi, ze jej mama, która róbiła w tym czasie kurs, pomaluje mi paznokcie. Bardzo spodoabało mi się, jak to robiła i jaki był tego rezultat :) Miałam, chyba najładniejsze paznokcie na całej imprezie!!:mrgreen: Od tamtego czasu sama maluje i próbuje nowe, gdzies podpatrzone wzorki :) Po maturce, w planach mam wybrać się do szkoły kosmetncznej, lub na jakis kursik. Bardzo lubie zajmowac sie malowaniem pazurków, choć nie zawsze znajduje na nie czas :( mam nadzieje,że zmieni sie to jak najszybciej :) Pozdrawiam :) Odpowiedz No ja również wybrałam sie na kurs-spodobało mi sie i potem na kolejny też mi sie spodobało i teraz dręcze i męczę moje znajome :) do czasu kiedy mam nadzeje pójde do szkoły kosmetycznej :) Odpowiedz Nosiłam żelki jakieś 6 lat temu - chyba przez dwa lata. Później zabrakło funduszy, a moje naturalne paznokcie były w porządku, umiałam je zapuścić, więc dałam sobie spokój. We wrześniu zeszłego roku moja siostra wychodziła zamąż i jak na złość dwa tygodnie przed weselem połamały mi się moje śliczne paznokietki - poszłam więc założyć sobie żelki. Ot - tak na "jeden raz", aż do odrośnięcia. Ale za miesiąc okazało się, że koleżanka wychodzi zamąż i idę na wesele - więc poszłam na uzupełnienie żelków. A później to już tak się przyzwyczaiłam, że nie chciałam chodzić bez nich i postanowiłam - pójdę na szkolenie i sama będę dbała o swoje żelki lol Odpowiedz Od mojej siostry. Raz jej koleżanka spytała czy mogła by jej dłonie "wypozyczyć" na pokaz. "Wypozyczyła" pieknie jej pomalowała siostrze się spodobało, pokazała mi jak to wyglada no i sie zaczeło. Odpowiedz ja wiszialam u siostry swojej jeden wzorek, podpatrzylam, sprobowalam, i tak sie zaczelo... Odpowiedz Ja odkoad pamietam lubilam dlubac w jeszcze nawet nie pomyslabym ze bede sie tym zajmowac zawodowo lubilam robic manicur pedicur mamie czy siostrze (to byl dobry obajaw :D) A gdy moja kolezanka podsunela mi konkretna oferte skonczenia kursu nie zastanawialam sie ani chwilki :P Odpowiedz anizdura napisał(a):a czy jest jakaś osoba która sama podpatrzyła jak to robią profesjonalistki i potem sama próbowała, bez żadnego kursu??? Ja tak zrobiłam. I jak moja koleżanka (stylistka pazórków) to zobaczyła powiedziała ze powinnam iść w tym kierunku bo mam predyspozycje i zdolności (a mi się wydaje ze jednak nie bo mi moje pazurki sie nie podobają). Nieposłuchałam i zajmuje się czym innyma pazórkami zajmuje sie prywatnie (przeszkolenie posiadam już bo uczyła mnie kleżanka ale ponieważ nie był to jakis kurs to papierka nie mam). Odpowiedz *Vitalinea* napisał(a):cytrynka napisał(a):ja to lubie robic i nie wyobrazam sobie abym miala siedziec za biurkiem i sie nudzic :) teraz jeszcze ucze sie robic zel Uwierz mi że za biurkiem można się nie nudzić :) Pracuję za biurkiem i bynajmniej nudy nie ma:) Może dlatego że mam fajną pracę :)moze i masz racje :) to gratuluje fajnej pracy ja jednak wole robic to co robie:) chce jeszcze nauczyc sie robic na frezarce i zele i juz bedzie git Odpowiedz ja ze sztucznymi paznokciami mam wspólnego tyle, że kupuję paczkę tipsów i na nich tworzę wzorki :P a pierwszy wzorek (na moich własnych paznokciach i ogólnie pierwszy) udało mi się zrobić na koniec 3 klasy gimnazjum. Praca na plastykę pod tytułem pies. Nie umiem ładnie malować, dlatego zawsze wymyślałam coś oryginalnego. Plastyk na widok mojej pracy zrobił takie oczy -> przyznał, że malowanie na paznokciach to dla niego głupota i postawił mi 6 :P64 za pomysł i estetyczne wykonanie kiedyś miałam tego zdjęcie w galerii, ale słabo było widać Odpowiedz cytrynka napisał(a):ja to lubie robic i nie wyobrazam sobie abym miala siedziec za biurkiem i sie nudzic :) teraz jeszcze ucze sie robic zel Uwierz mi że za biurkiem można się nie nudzić :) Pracuję za biurkiem i bynajmniej nudy nie ma:) Może dlatego że mam fajną pracę :) Odpowiedz A ja zawsze dbałam o swoje naturalne paznokcie,aż pewnego dnia poznałam w gg dziewczyne z Wawy która robi paznokcie zawodowo, no i tak sie zaczęło. Zaprosiła mnie kiedys do siebie i powiedziała ze pomaluje mi ładnie paznokcie, wysłała mi stronki ze zdobieniami i ja wtedy oszalałam. Spytałam ja jak mozna wdrozyc sie w świat paznokci, więc ona dała mi namiary na euro fashion , poszłam na szkolenie, spodobałam sie pani która mnie szkoliła po kursie od razu zostałam u niej w pracy, a teraz od dwoch tygodni mam swój salon :D i jestem bardzo zadowolona, bo mimo tego ze to poczatki i dość martwy miesiąc jeslśli chodzi o klientki to ja każdego dnia mam kogos na paznokciach, a to dopiero sie zaczyna. Mam taka nadzieje lol Pozdrawiam Odpowiedz ja najpierw zakładałam akryle w salonie - wydawało mi się to strasznie proste i stwierdziłam że mogę to robić sama... jednak gdy poszłam na kurs okazało się że to wcale nie jest takie łatwe :D trzeba mnóstwo ćwiczyć, wyrobić sobie odpowiednią metodę pracy, wybrać najlepsze produkty i jeszcze raz ćwiczyć, ćwiczyć... ale teraz jestem tym zachwycona i uwielbiam zakładać akryle i je zdobić Odpowiedz Ja zaczęłam chodzić do kosmetyczki i ona zaczęła mi malować paznokcie .Po pewnym czsie doszłam do wniosku ,że tak malować mogę sama i zaczęłam sobie malowac. Te moje paznokciowe wypociny spodobały się koleżankom i zaczęłam im malować paznokie za co raz częściej pytały mi się czy przedłużam paznokie? I to zadecydowało ,że poszłam na kurs. Po kursie stwierdziła,że interesuja mnie nie tylko pzanokcie ,ale także kosmetyka twarzy i wybrałam się do szkoły tym roku już kończę i zostanę kosmetyczką!!!!!! Odpowiedz po to wlasnie wymyslili sztuczne pazurki :) ja sie zajmuje pazurkami w pracy :) a po kursie jak zobaczylam ze mozna na tym jeszcze zarabiac to juz w ogole bylo suuuper Odpowiedz to ja zazdroszcze naturalnych pazurkow :) . Moje naturalne tak wygladaly ze facet nie ma watpliwosci czy z akrylem lepiej. Odpowiedz to masz suprer faceta :D::D:D:D moj jest przeciwny abym miala sztuczne pazurki moje mu sie bardziej podobaja Odpowiedz zapomnialam dodac ze wlasciwie w podjeciu decyzji o robieniu akryli pomogl mi chlopak, widzial jak sie wkurzam kiedy zlamie pazura a na wizyte u manicurzystki trzeba bylo troc he czekac , wiec zrobil mi prezent i zamowil zestaw , kobietce u ktorej go zamawial powiedzial ze che taki jakich najczesciej uzywaja w salonach, wiec pani dala mu szybkoschnacy:) Odpowiedz anizdura napisał(a):a czy jest jakaś osoba która sama podpatrzyła jak to robią profesjonalistki i potem sama próbowała, bez żadnego kursu???ja najpierw zrobilam kurs a pozniej podgladalam jak to robia inni wczesniej jakos mnie to nie interesowalo Odpowiedz Mysle ze jest tu duzo takich osob, chociazby dlatego ze czesto zaczynaja eksperymentowac zanim wybiora sie na kurs, ja do tej grupy rowniez naleze. Oczywiscie to nie byo tak ze kupilam zestaw i zastanawialam sie co do czego sluzy tylko pzrygotowalam sie solidnie pod wzgledem teoretycznym i zaczelam cwiczyc(radze zawsze zapoznac sie najpierw z chorobami paznokci i z sposobami ich zapobiegania ,zanim zacznie sie cokolwiek przy nich majstrowac z zelem czy akrylem). Pierwsze moze nie byly piekne ,ale nie nazwalabym je tragicznymi, nie musialam chowac rak ze wstydu a drugie byly juz calkiem ok. zastartowalam od razu od frenchu(akryl na formie). Czesto jest tak ze laicy pytaja sie mnie czy ta sa naturalne paznokcie(sa dosc dlugie) a nie gdzie je zrobilam, wiec chyba niezle wygladaja. Wlasnie jestem na etapie eksperymentowania z zdobieniami kolorowym akrylem:) Odpowiedz a czy jest jakaś osoba która sama podpatrzyła jak to robią profesjonalistki i potem sama próbowała, bez żadnego kursu??? Odpowiedz Ja zaczełam niedawno--choć korciło mnie już wcześniej :) ...Wiecznie zestresowana ,szukająca stylistki co umie to robić--postanowiłam sama się więc kursik..teraz ćwiczę i ćwiczę..no i jestem na etapie rozkręcenia tego jakoś Odpowiedz hej.. ja zaczelam w podstawowce jak zrobilam sobie pierwsze pazurki akrypowe :) i tak juz pozostawo do dzisiaj :P tylko ze teraz juz od roku zaczelam temat zelowy :P5 Odpowiedz nie zajmuje sie pazurkami profesjonalnie i jedyne co robir to zabawa w zdobienia i zakladanie roznych pazurkow u profesjonalistek ale w temacie pazurkowym zaskoczylam 2 lata temu gdy zrobilam pierwsze zelki Odpowiedz ja zaczęłam już w podstawówce na wakacjach :) moje pierwsze doświadczenia z lakierami. były to bardzo modne swego czasu lakiery we wścieklych kolorkach. malowalam nimi cale paznokcie. zadnych wzorków. pierwszy french powstawał przy pomocy taśmy klejącej hihihi( nie wiedziałam chyba wtedy jeszcze o paseczkach). potem juz w liceum znowu malowalam paznokcie na jeden kolorek, najczęsciej jakis fiolet ale w koncu znudzilo mi sie to i wlasnymi silami metoda prób i błędów powstawały pierwsze kwiatuszki itp. w szkole kosmetycznej zrobiłam szkolenie z żeli i tak zakładam je już od stycznia tego roku i po prostu to uwielbiam. Odpowiedz moja przygoda zaczela sie od zeszlorocznych wakacji,kiedy to w Miedzyzdrojach zrobilam sobie pierwsze zelowe znalazm to dzieki niemu poszlam na kurs zelowych pazurkow a obecnie studjuje kosmetologie. Odpowiedz Dziesięć lat temu moja ciocia podarowała mi wielki zestaw cieni, szminek, lakierów. Tak zaczęło się moje szaleństwo 8) Odpowiedz ja to lubie robic i nie wyobrazam sobie abym miala siedziec za biurkiem i sie nudzic :) teraz jeszcze ucze sie robic zel Odpowiedz cieszę się że ktoś wkońcu odpisał dzięki! ja też uważam że chyba nigdy mi się to nie znudzi!!! :P3 Odpowiedz poszlam na kurs manicuru i mi sie spodobalo i robila kolezankom a pozniej poszlam do pracy i tak do dzis nie wyobrazam sibie aby robic cos innegi teraz Odpowiedz Ja pod koniec szkoły kosmetycznej miałam szkolenie pazurkowe. Spodobały mi się żele i zakupiłam sobie wszystko do tej metody :P23 . Od razu poszły w ruch lakiery, cyrkonie, naklejki :P52 ...a potem to już uzależnienie :P7 . Dziwne, bo w szkole średniej obcinałam swoje paznokcie zwykłym obcinaczem :P46 i wolny brzeg był najczęściej pięciokątny :P33 , bo nie zależało mi, żeby je chociaż pilniczkiem zaokrąglić... heh... :P46 Odpowiedz ja kiedys siedzialam w domu i sie nudzilam,to bylo tez chyba w mama miala duzo lakierow,wiec postanowilam sie troche pobawic,malowalam,mazalam i powychodzily mi rozne wzorki(powiem waz ze bylam jeda z pierwszych ze szkoly co miala jakies wzorki na pazurkach) Odpowiedz Odpowiedz na pytanie
Polscy obrońcy będą musieli w środę uważać. Ich formę sprawdzi czeski napastnik Martin Fenin, który w swoim debiucie w Bundeslidze w barwach Eintrachtu strzelił trzy gole Hercie! 05 Lutego 2008, 08:43 Obrońcom Herthy po każdym następnym golu Martina opadały szczęki, a niemieccy dziennikarze zaczęli sprawdzać, czy w historii Bundesligi debiutant strzelił hat tricka (tak - było czterech). Martin twierdzi, że myślami jest już przy spotkaniu z Polską. - Właściwie to w Polsce zaczęła się moja kariera - wyjaśnia. - Dwa lata temu podczas mistrzostw Europy U-19 zdobyliśmy brązowe medale. A ja przyczyniłem się do wyeliminowania reprezentacji Polski, zdobywając gola na 2:0. A w środę chciałbym też coś strzelić waszym seniorom - dodaje. Super Express Martin Fenin Inne kraje Mecze towarzyskie Eintracht Frankfurt Czechy Bundesliga Piłka nożna Piłka w Europie Piłka nożna w Niemczech
zapytał(a) o 20:35 Wiecie że moja kariera zaczęła się dwa dni temu? ... kiedy wpierdaalałam słoik dżemu . to jest dobre bo życie się rozciąga i wena znów King Konga. Odpowiedzi maj0nez odpowiedział(a) o 20:35 jo żem o tym nie wiedzioł :D Collude odpowiedział(a) o 21:22 Hahaha :3nawet nie czujesz, kiedy rymujesz :* jo? na mnie ten dżemor nie działa ! boom. odpowiedział(a) o 17:20 aaa mooojaa zaczniee sięę zaa paręę minuuut jaak wpieeeeeeeerdoleee GOFERYYYYYYY ! <3. i huuy . :D Uważasz, że ktoś się myli? lub
Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej Strona 5 z 40 Rekomendowane odpowiedzi Gość maciej pasz Zgłoś Udostępnij Witam, mam pytanie czy mogę żądać wymiany lub powiększenia zakupionego pierścionka z brylantem, przyznaje że błędny podałem nr przy zakupie, dzisiaj mam wielki problem, bo pierścionek o dwa numery jest zamały w sklepie poinformowano mnie, że niema możliwości zamiany na inny, ani możliwości powiekszenia o dwa rozmiary, co mam zrobić w tym przypadku kiedy towar jest dla mojej dziewczyny nieużyteczny a bardzo kosztowny!!! Proszę o radę. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Odpowiedzi 984 Dodano 13 l Ostatniej odpowiedzi 1 r Top użytkownicy w tym temacie 1 1 1 1 Gość daniel praska Zgłoś Udostępnij kupiłem skuterka ktury nonstop sie psuie iest na moge rzondać zwrotu gotuwki Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość :( Zgłoś Udostępnij Prosze o pomoc,kupilam buty okolo 8 dni temu oddalam je do reklamacji, z tego względu ze mnie obcierały i miałam rany na stopach mialam je na nogach moze z 3 razy i to na prawde krotko,nie widac zeadnych wad.! Teraz zadzwonilam czy zwroca mi pieniadze lub wymienią towar na inny a oni powiedzieli, ze nic z tym nie zrobia nie oddadza pieniedzy ani nic. A ja przeciez w tyc h butach nei moge chodzic! Moze dalej próbować,zgłaszac reklamacje ale z innych przyczyn?! Prosze o pomoc! Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość k Zgłoś Udostępnij bardio prosze o szybkie odpowiedzi,bo moze mi sie uda cos jeszcze z tym zorbic! Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość niki Zgłoś Udostępnij kupiłam dziś creative rozmawiając ze sprzedawcą mówiłam że chcę MP4 a on dał mi MP3 co moge z tym zrobić nie jest rozpakowana a zorientowałam się dopiero w domu a sklep już był zamknięty Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość niki Zgłoś Udostępnij dodam że za tą cene miała bym MP4 czuję się oszukana przez sprzedawcę Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość ktoś Zgłoś Udostępnij witam,mam pytanie...kupiłam w outlecie firmy Mustang spodnie,po powrocie do domu okazalo sie ze jednak zle w nich wygladam,czy jest to możliwe zebym odzyskala pieniadze i zwrocila spodnie?pani sprzedawczyni twierdzi ze nie,ze moge oczywiscie wymienic na cos innego,ale ubrania w tamtym sklepie nie podobaja mi prosze o szybką Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość zwrot towaru Zgłoś Udostępnij witam, 8 dni temu mój mąz kupił sobie spodnie w sklepie reporter, po powrocie do domu stwierdzilismy, ze zakup był nieudany ponieważ niepasował anie krój ani rozmiar. w dniu dzisiejszym poszłam do sklepu aby zwrócic spodnie, nowe z metkami, a sprzedawca odpowiedział mi że mam na to 7 dni i , nikt nas o tym nie powiadomił wczesniej, przy kasie tez nie widnieje zadna informacja ile jest dni na zwrot lub wymiane, czy mamy jakies szanse na zwrot towaru, lub chociazby wymiane na inny? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość Sprzedawca Zgłoś Udostępnij Jeśli chodzi o zwrot rzeczy to jest to tylko dobra wola sprzedającego, gdyż nie ma żadnego prawa regulującego to ile dni ma się na zwrot. Każda firma ustala swoje zasady co do zwrotów lub też nie możności zwrotu. A sprzedawca nie musi Pani informować ile ma Pani dni na zwrot, gdyby tak każdemu klientowi mówił taką krótką formułkę "w ciągu 7 dni może Pani zwrócić towar" to przy kasie byłaby cały czas kolejka. Może Pani spróbować poprosić sprzedawcę o wymianę na te same spodnie w innym rozmiarze, ale niestety gotówki Pani nie otrzyma. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość Magda Zgłoś Udostępnij Witam serdecznie, mam problem a mianowicie we wrześniu ubiegłego roku zakupiłam torebkę damską, ktora zaczeła sie "rozwalac" pol roku po zakupie zarelkamowalam ja, reklamacja zostala uwzgledniona i poproszono mnie o wybranie sobie nowej w sklepie- wybralam ale po miesiacu ta rowniez zaczela sie rozwalac (raczki pekaly i miejsca przy pasku na ramie) poszlam po raz kolejny i tym razem pani zaproponowala mi wydanie tej samej torby od razu, zgodzilam sie, a druk reklamacyjny spisala dla formalnosci. nie minal kolejny miesiac a torba tez pęka. problem tkwi w tym, ze nie chce kolejnej torby gdyz mam juz dosc zakupow w tym sklepie skoro torba nie wytrzymuje tygodnia! czy moge wiec ubiegac sie o zwrot gotówki??? prosze o pomoc. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość canz Zgłoś Udostępnij sprzedaje ubrania przez allegro. w tresci aukcji mam ze nie przyjmuje zwrotow. czy konsumentowi zwrot jednak sie nalezy? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość arecki Zgłoś Udostępnij Parę dni temu kupiłem antenę do CB i jak pojechałem do serwisu, żeby ją dostroić do samochodu okazało się, że jest do niczego. Wróciłem więc do sklepu po czym sprzedawca dał mi inną (ale tej samej firmy)która okazała się takim samym badziewiem. Pojechałem 2 raz do sklepu sprzedawca znowu wymienił mi antenę ale dał już innej firmy, tyle że znowu badziew. W serwisie powiedzieli mi, że sklep sprzedaje byle co i nie da się dostroić tych anten do samochodu. Sprzedawca zapewniał mnie, że anteny są super itd ale rzeczywistość okazała się inna. Chciałem sie zapytać jakie mam w tym momencie prawa. Czy ja mogę się domagać zwrotu kosztów anteny? Jest to suma 90zł. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość Rudowicz Maria Zgłoś Udostępnij Kupiłam dzisiaj r. kuchnię gazowo-elektryczną. Towar został zapłacony i jutro miał sprzedawca dostarczyć do domu. Wracając w konkurencyjnym sklepie zobaczyłam kuchnię trochę bardziej atrakcyjną w tej samej cenie. Wróciłam do poprzedniego sklepu aby odwołać tranzakcję i zwrot pieniędzy. Sprzedawca oznajmił, że takich zwrotów w tym sklepie nie załatwiają. Proszę o poradę. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość Sprzedawca Zgłoś Udostępnij Do Rudowicz Marta - zwrot kupionego towaru to jest tylko, tak jak to już wcześniej pisałam, dobra wola sprzedającego. Jeśli w sklepie, w którym zamawiała Pani kuchnię nie ma możliwości zwrotu to niestety nic Pani z tym nie zrobi. Sprzedawca nie ma obowiązku robienia zwrotu. Więc niestety nic Pani nie wskóra. Zapłaciła Pani, a więc jest Pani zobowiązana wziąć towar. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość Sprzedawca Zgłoś Udostępnij Do Canz - skoro w aukcji jest wyraźnie napisane, że nie przyjmuje Pan/Pani zwrotów to nie musi Pan/Pani ich przyjmować. Jeżeli chodzi o zwrot to tylko dobra wola sprzedawcy, a nie obowiązek, jak to się co niektórym wydaje. Do mnie do sklepu przychodzą ludzie z ciuchami, które są brudne, śmierdzą, noszą ślady użytkowania i chcą je zwracać, bo jest tak możliwość (w ciągu 14 dni z paragonem, metkami, nie noszone), ale co niektórzy myślą, że mogą zwrócić, bo nagle im się towar znudził. A przecież ten towar wraca później na sklep i trzeba go sprzedać, a raczej nikt z nas nie chciałby kupić śmierdzącej bluzki, czy brudnych spodni. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość Sprzedawca Zgłoś Udostępnij Do Arecki - jeżeli antena nie dział, jak trzeba, należy ją zareklamować. Jeżeli ma pan paragon to proszę ją najnormalniej w świecie zareklamować. Na rozpatrzenie reklamacji czeka się do 2 tygodni. Proszę zażądać zwrotu gotówki. Może Pan również dostarczyć kwitek od Pana montera, który potwierdza, że to szajs. Może to wpłynie jakoś na decyzję Pana ze sklepu, który będzie rozpatrywał reklamację. Inaczej się tego załatwić chyba nie da, bo podejrzewam, że takiego typu sprzętu się nie zwraca. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość do fuma Zgłoś Udostępnij Opisane zdarzenie przez panią nasuwa mi pytanie. Jak Pani chciała się połączyć z internetem ? Jeżeli przez kabel to przeważnie dostawcy internetu przypisują do karty sieciowej jednego komputera. Po podłączeniu kabla do innego, internet nie będzie działał, chyba, że wykupi Pani abonament do podłączenia 2-go komputera. Jeżeli tak jest to proponuje kupiś tzw. router i podać wtedy nr karty sieciowej z routera. Pozwoli to na podłączenie 2 komputerów. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość Mariolakoby Zgłoś Udostępnij producentem i sprzedawcą .Od jakiegoś czasu sprzedaję swoje produkty na problem i nie wiem jak go zeszłym roku w październiku klientka zakupiła na allegro mój reklamuje go .Reklamację jak najbardziej wykonam ,ale prosiłam ją o przysłanie towaru do nas na jej że chodzi o wózek powołała się na kodeks cywilny i twierdzi że może go przysłać ,ale na nasz ma rację :kupujący czy sprzedawca? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość Gracja Zgłoś Udostępnij Zakupiłam dziecku nowego mini quada. Przywieziono go ze sklepu po kilku godzinach, gdyż najpierw miał być poskładany i skręcony. Jeszcze tego samego dnia gdy dziecko na nim jechało zerwał się łańcuch, poodkręcały się niektóre dnia nie można było go nawet uruchomić, gdyż rozładował się akumulator. Serwisant przyjechał po 2 dniach od zgłoszenia (bo wcześniej nie miał czasu)zabrał quada do sprawdzenia. Minęły kolejne 2 dni, dzwonię do nich z pytaniem kiedy go zwrócą i jaka była przyczyna rozładowania akumulatora, Pan mi odpowiada,że nie wie kiedy przywiezie (bo nie ma czasu)a akumulator "padł" "bo go zajeździliście". Ręce człowiekowi opadają, jak słucha takich rzeczy. Co robić? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość :) Kubs Zgłoś Udostępnij Witam , Prosze o porade. Sprawa wyglada dni temu kupiłem zabawke ;> pistolet na kulki po 1 dniu uzytkowania popsuł sie nie z mojej winy. Czy moge wnośić o zwrot pieniedzy a nie wymiane na inny ;> podzrawiam Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość Kuba. Zgłoś Udostępnij prosić państwa o dni temu zakupiłem pistolet na kulki. po 1 dniu użytkowania popsuł sie nie z mojej winy. czy mogę wnieść, o zwrot gotówki. pozdrawiam. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość Damian Zgłoś Udostępnij Witam!!Mam problem kupiłem niedawno mikser, który nie spełnia moich (głównie żony) oczekiwań. Ma niby 400w a nie da się nim nic zrobić, żona poszła z nim go oddać lub wymienić na inny model a sprzedawca powiedział, że on nie widzi żadnych wad i nie będzie go reklamował. Są dwie męczące sprawy związane z nim: 1. Bardzo źle wyciąga się trzepaki, gdyż tak ciężko chodzi ten przycisk; 2. Czy ktoś kto piecze ciasta widział to żeby biszkopt ubijać przez pół godziny. Jeśli nie to zapraszam do mnie z miłą chęcią pokaże. Praktycznie tylko raz był używany. Kupiony był w czwartek a dziś jest sobota. Czy naprawdę nie da się go w jakiś sposób oddać, nie ma jakiś przepisów, które by to umożliwiały? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość gość Zgłoś Udostępnij Witam , zakupilem doslownie wczoraj motocykl , okazalo sie nazajutrz ze ma przebite numery . Jak moge rozstrzygnac ten problem , dodamtylko ze umowe kupna sprzedazy mam , motocykl jest uzywany , kupilem go od prywatnego sprzedawcy . Sprzedawca powiedzial ze pieniedzy nie odda . Prosze pilnie o pomoc ( do kogo mam sie zwrocic , jak anulowac umowe kupnja sprzedazy ) Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość Gość Zgłoś Udostępnij Jestem sprzedawcą,i czasami jestem wściekła zachowaniem klientów,ludzie kupują a potem chcą oddać towar, a jak słyszą że nie mogą to jeszcze potrafią być tak nie mili że aż najgorsze jest to jak się mądrują jak to oni dobrze znają prawa konsumenta,to po prostu szok.... Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Gość Mirek Tkaczyk Zgłoś Udostępnij Witam, mam problem kupiłem jakiś czas temu kupiłem DVD. Niedawno zaczeło nie wczytywać niektórych płyt i dziwnie "buczeć" chcąc zwrócić wadliwy towar skierowano mnie do reklamacji. Wyjaśniłem że nie chce go oddawać do reklamacji tylko proszę o zwrot gotówki. Pracownik powiedział ze musi oddać na reklamacje, towaru nie mogę zwrócić. Co mam zrobić?? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej Strona 5 z 40
W kwietniu 2011 roku, w Kolobrzegu nad pieknym polskim morzem, dostalam prace marzen - jako trenerka w miedzynarodowym warsztatcie dla seniorow “Dancing with memories on stage.” Pierwsza powazna praca od czasu powrotu z podrozy zycia i rocznej przerwy od naszego matrixa. W ostatnim dniu przyjechali do nas z wizyta goscie z Warszawy, pracownicy Narodowej Agencji Programu Grundtvig. Pani Joanna Replin okazala sie sympatyczna i pomocna osoba. Pamietam nasza rozmowe jak dzis: - Czym sie pani zajmuje pani Mario?- Prowadze warsztaty dla seniorow. - To napewno zainteresuje pania program Asystentury Grundtviga, prosze sobie sprawdzic na naszej stronie. W razie jakichkolwiek pytan napisac do mnie, chetnie pani pomoge. I tak trafilam na strone Asystentur Grundtviga, i zaczelam jej studiowanie. Photos by: Marcin Urban Wiecej na stronie:
moja kariera zaczela sie 2 dni temu