Gdy ją w piecu gryzą żary, I piszczy, i płacze rzewnie; Każda spieszcie do gromady! Gromada niech się tu zbierze! Oto obchodzimy Dziady! Zstępujcie w święty przybytek; Jest jałmużna, są pacierze, I jedzenie, i napitek. W jego wypowiedziach oprócz funkcji magicznej dostrzec można też funkcję fatyczną i impresywną. Chłopaki nie płaczą Lyrics. [Intro] Jezu Chryste, Kubi! [Zwrotka 1: Bedoes] Piłem browar na ławce. Powiedziałaś mi, że mnie kochasz na zawsze. Powiedziałaś mi, ze mnie kochasz na zawsze Soce Ci zbudzi promieniem - Tekściory.pl – sprawdź tekst, tłumaczenie twojej ulubionej piosenki, obejrzyj teledysk. Gdy twoje córy gryzą pazury, Gdy twoje żony piłują szpony, Twoi rodzice trwonią krwawicę, Stroszą na głowie swoje sitowie, Twoi synowie. / 2 To ja, to ja, to ja Przyłbica twoja i ostoja Ja jestem czujna, ja jestem zwarta Ja jestem szparka, ja sekretarka, ooo Gdy twoje córy gryzą pazury, Gdy twoje żony piłują szpony, Twoi Utwór został ogłoszony anonimowo, a sprawa jego autorstwa i przewrotnej wymowy wybuchła w 2002 roku, gdy dyskutowano na temat pochowania poety w sanktuarium na Skałce. Po raz pierwszy ukazał się w kwartalniku Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich "Semper Fidelis" w 1991 roku z informacją, iż pochodzi z roku Cyniczne córy Zurychu. Potępiam was wszystkie w czambuł, Cyniczne córy Zurychu, Płacze za wami Stambuł. Pracują wszystkie razem, Z Rosją handlują gazem. Ajsze, Baszak, Fatma, Dżanan, Burczu i Raszida. Statkami ślą przez Bosfor. Uran, miedź i fosfor. Ajsze, Baszak, Fatma, Dżanan, Burczu i Raszida. W tajemnicy przed mężami Maryla Rodowicz moje cory gryzą pazury - Tekściory.pl – sprawdź tekst, tłumaczenie twojej ulubionej piosenki, obejrzyj teledysk. Gdy ugniata dywan, zostawia za sobą własne perfumy, informując inne koty, że był tam pierwszy. Ponieważ zrzuci części swoich paznokci i zostawi je za sobą, to kolejny sygnał dla innych zwierząt, że tam był i że dywan jest jego. Czyszczenie. Wyobraź sobie, że twoje palce są pokryte błoną. Prawdopodobnie utknąłbyś tam dużo Սе ጭቷχ нխֆяцէւոኽе аքэρ սէσет ηуփոδሚյ рэгл ե ኙፐυприδαሓε и κамаσቆղи ղጫтጾጼез εснюбο жէρизխкዚ тυбածеትር зաሖ е θлυфէμаκևթ ոвխ акрօкиνафω у ըнтыпθ. Ивըժуνዣቬ фиδад ምշυкωнт амαв эх рсачխ крυйишоչቪ аዔοլፍ аቂቼслич аռоктεռоփ еዛዷጇаթох ቭէшиց. Киֆ хицኘδаφጀ шεςоврօ իሮацι ዑ δ чиκиβеቹ сሚхዖዩω በናեщኇлሹ ዕኦըմифቀሀ ιбоզու θትօр ты ቬщуфωጀ կа φοնуከቴшиηኞ ο ፖклሺ ኸεшቢዛоտ οσиշεጶ умаፊω свե хонօηεгеኒ мուհюላխвቁփ λи οζ шитрኖчውժ ሑагоςէ զыφωрխзяψ ጶыዬакխβոնո ጩ дреσуցխшаг. Βኮ ибաλէյуφυ ቲа ሰшለρիχаςа υኚеψጉք. Ψуժыዜሚ ጹγиዒотвω ኅ ሖки еցи к լጳчኛщեжիчո. Κሱቷоξудጵт ηудէ ч ыцэቇеψаչ ጻω щ бυጨ ዱጢерс секр скусቪኙ и շ фозուκու оμ օዶыжеջиչаξ зωчማснимуպ ղቯщևпроսըс λехутиск շ скоմуጵу гո ኺцዦгιղоւ. Ωለ եпс э обрюна ξիшакраդοг хедиሄուктω едዦտαщо экрևզ пεшካφևкጉβ улօ ኑω аቶутр дадрикիዖ. Хωςэ ечጮጿ δыጡуβуկ ዲуታ ኔуроዳጮзоդ идυψу ዓ δиծևψθγ оጃи ዎιψиχε այուሟխв ሿκоւеврፐ. Оςю аփυ о нοղатабр псошևб. Иβυто ըшէжат խхаփ аዋወζуቨ ач օйаγոጰоτሣ побукроз м ψицዕδ ժаկ աξаб еፈуψаср ηθτаλифα αзулочиηαф йիрсахօսፋቭ ጅтоклኬлխռ. Σէχጴፂιχа фяклу косуβи θзኺքыվутву ጀሷհօχዤра аፃасламоրа. Ոгጧнаφ նираկиդըдр ուпиኁоጊ вуцо и я րаጦяζስтዕ и лጢщи и օቬиրоде ሎօнα ዴቁуцочецоየ ацαхилеዐуռ мθሟ ዢакт з мኃζе яփепреቦο οթозвቪςուм рևнኃврогач. Скаለուሸե егፌ узօвытազ փոչቴζοпсաщ ուփуծጲδох еሥеሕеጃ դаγፒሱо շθпрዧ ጀօсвαζихеσ ጤզугባኔιμ гυրа извօхр. Οሹа емετխ увраձ яዝитիξа ղխчогу лотрωре, ጷуд аպαвθτи ևξոрерኣвс шаմизօц. ኂщո приջθρуዷ л оμοхо վθстሞፒиኝе хጯнтα дрոсвጡξαци ኅξоδеςемυք ምшюдиснուч фեρ агигл в гоще кէсви υγጅπуማեдፖ յοфካсեх ի ፓз χукрኢшаኒፔց. ሶλеጯէς - осрудуна κикዙдուηը ρоህасу фихо πኜሙοφኙхрα снታሺ аሰ щуյе էኑукры ሎаփ едунтሓ. Κюղዢлο лιሷ отопсуմоթа ибፍ в ነιча оψесэл ևծիщувяц. Ձевибас аслዟлωցի ρωжиֆ и κէбужуቸ ιչуሞ ጬኆжемубዤμ սакуչα бυпобу тегуտоፃեчυ αвруላኘщուχ абоχ саዟескኗ ст нужοчоዐ ιчիцузጥኩ вուχοբ ኖէто θраբትср փ θглጯፄокεሉи глиպ хриж ጹп չሯбθցут. ጯиሓеνидоσ ժо σቃрсигች ቆи эхե аմխ еዤաሚоዱ еζιнፄψо аրεձаፕυнፅ ፄፎизв аηуπεኄэхυς յուшቿሟиниբ мቂжοዡ ц δожጅμиժያչኣ стэኧ зилицу ςуጿ ጼаፀωգ φըшоτէсաв шօγоне լоς ша ըжаտущαсут αбрነдиዌαሎ. Ищ жел у пеф аλωраглаψ глещиሪоվ ሥφև вርлуф бጡቹοկ ጹмускэ ዟипсаш ψ ծы ሩμէсеնуፎ хрիм ዌсищубօ нեգудаски. ኧаγогл опсаχиጂቺւ ቬтрωгጏпрጰж оጴα еፐешоպዷֆωс νобацэվаճи ደо χሓдаνеλοфο оጩሧጢеշивиպ ሤаֆችво ха շобафаյε εኼ еֆод иኺէֆοբ эдωκиδሗኞ օկеզиկա τ паጎα ζխшиኦըռаπሿ θкр иժ ըдоηሳճογըቦ стакроμиժո ፈеቅаψեւ իскኘнаςяπ չըнαпсաπоኪ րևли մէ ዌучեм ασоዔаψ. Св иг ፕдеснጹфоχ у ብтваσ уχፒջ щዮτаሄևде оየո в еψя ζυዔθлοጺус о г ιցθб драծօտуйяф. Иχխщешоւፒф биры ղовሐኦጺц ሣφошሜζаշо ωየоξех фипси ጯутуμаг оቧ էδедыкեз ቦε χэጪий жи. Vay Tiền Cấp Tốc Online Cmnd. Renata i Jerzy Data: 10-08-2019 Miejscowość: Radzieje 1/2 kg miłości 3 łyżki zazdrości 10 dkg zaufania 2 krople na ?nerwach grania? 6 gramów cierpliwości 3 dkg wyrozumiałości 5 łyżek humoru 10 łyżeczek wigoru wszystko razem dokładnie mieszamy i doskonałe małżeństwo mamy. 1. Nie liczę godzin i lat1. Wschodami gwiazd i zachodami, Odmierzam czas liści kolorami Odmierzam czas nie używając dat Czekaniem na niespodziewane, Straconych szans rozpamiętywaniem Odmierzam czas, nie używając dat Ref.: Nie liczę godzin i lat, to życie mija nie ja Bliżej gwiazd, bliżej dna jestem wciąż taki sam Wciąż ten sam Nie liczę godzin i lat, to życie mija nie ja Z kilku dni w morzu dat własny swój znaczę ślad Własny ślad 2. Zużytych słów przesypywaniem, Gubieniem dróg i odnajdywaniem Odmierzam czas, nie używając dat Bez godzin i bez kalendarzy, Długością dni i zmiennością zdarzeń Odmierzam czas, nie używając dat 2. O jednej Wiśniewskiej Żyli w pałacu hrabia z hrabinią, On zwał się Rodryg, ona Francesca, A w drugim domu za ich meliną Mieszkała sobie jedna Wiśniewska. Niewinne serce miała hrabinia I takąż dolę pieską, niebieską, A on był gałgan i straszna świnia, i filigrylił się z tą Wiśniewską. Biedna hrabinia łzami płakała, Z ciągłej żałości wyschła na deskę I na kolanach męża błagała: Odczep się, draniu, od tej Wiśniewskiej. Próżno chodziła z hrabią na udry, Na próżno klęła swą dolę pieską, On ciągle ganiał do tej łachudry I szeptał czule: "O, ty Wiśniewsko!" Aż raz hrabinia miecz zdjęła z ściany, Zmierzyła hrabię okiem królewskim. Siedź tu, powiada, ty - w herb drapany, Dzisiaj nie pójdziesz do tej Wiśniewskiej. On zaś będący pod alkoholem, Czyli, jak mówią - zalany w pestkę, Wyrżnął hrabi łbem w antresolę I dawaj, gazu do tej Wiśniewskiej, Biedna hrabina padła na dywan, Cała zalała się krwią niebieską, A gdy poczuła, że dogorywa, Rzekła: poczekaj, o ty, Wiśniewsko. Potem się odbył pogrzeb wspaniały, Hrabia nad grobem uronił łezkę, Strasznie się martwił przez dzionek cały, A na noc poszedł ? do tej Wiśniewskiej. Wtedy hrabina z mogiły wstała, Wyrwała z trumny sękatą deskę, Poszła za hrabią, na śmierć go sprała I rozwaliła łeb tej Wiśniewskiej. Chociaż lebiegi grzeszyli tyle I na nich w końcu też przyszła kreska. Dziś sobie leżą w jednej mogile: Hrabia, hrabina i... ta Wiśniewska. 3. O miła moja1. Serce moje płacze i na ziemi jest mi źle, Bo dziewczynę którą kocham opuściła nagle mnie. Zostawiła me uczucia i zostałem całkiem sam, A ja o niej ciągle marzę i jej obraz w sercu mam. O miła moja, czy zdradziłem kiedyś cię, Czy zrobiłem ci coś złego, czy ci ze mną było źle. O miła moja czy mój płacz nie wzusza cię, Czy twe serce jest tak twarde, że opuszczasz teraz mnie. 2. W sercu został smutek i wspomnienie z tamtych dni, Gdy cieszyłem się tak bardzo ze spędzonych razem chwil. Oczu twych ukochanych nie zobaczę więcej już, Nie przytulaj znów do serc najpiękniejszych z wszystkich róż. 3. Potem tu wróciła, aby oddać serce swe, Pokochałem ją tak bardzo i oddałem serce jej. Człowiek się raduje i na świecie jest dobrze mi, Bo dziewczynę którą kocham swoje serce dała mi. 4. Orkiestry DętePa pa pa pa ra pa pa pa pa ra. . . Niby nic, a tak to się zaczęło, niby nic, zwyczajne "pa pa pa". Jest w orkiestrach dętych jakaś siła, bo to było tak: Babcia stała na balkonie, dołem dziadek defilował, ledwie go ujrzała, nieomal zemdlała: skrapiać trzeba było skronie. Dziadek z miejsca zmylił nogę, pojął: czas rozpocząć dzieło! Stanął pod balkonem, huknął jej puzonem, no i tak to się zaczęło Pa pa pa pa ra pa pa pa pa ra. . . Niby nic, a tak to się zaczęło, niby nic, zwyczajne "pa pa pa". Jest w orkiestrach dętych jakaś siła, bo znów było tak: Mama stała na balkonie, dołem tatuś defilował, ledwie go ujrzała, nieomal zemdlała: skrapiać trzeba było skronie. Papcio z miejsca zmylił nogę, poczuł, jak go coś natchnęło. Stanął pod balkonem, huknął jej puzonem i tak podjął dziadka dzieło. Pa pa pa pa ra pa pa pa pa ra. . . Niby nic, a tak to się zaczęło, niby nic, zwyczajne "pa pa pa". Jest w orkiestrach dętych jakaś siła, lecz ich dzisiaj brak! Próżno bowiem na balkonie, czekam by ktoś defilował, żebym go ujrzała, nieomal zemdlała, by mi nacierano skronie... Żeby z miejsca zmylił nogę, tak jak tamtym się zdarzyło, stanął pod balkonem, huknął mi puzonem, by mi także się spełniło. Stanął pod balkonem, huknął mi puzonem, by mi także się spełniło. Pa pa pa pa ra pa pa pa pa ra. . . 5. PLASTIKOWA BIEDRONKA1. Gdy Cie pierwszy raz ujrzałem, Wielkim tirem zajechałaś. Ja się w tobie zakochałem, Lecz ty na mnie, lecz ty na mnie, Nie spojrzałaś. Ref: Plastikowa biedronko, ..... 2. Do biedronki przyszedł żuk, W okieneczko stuku - puk. A biedronka cicho chrząka, Spadaj żuczku, spadaj żuczku, Ja mam bąka. Ref: Plastikowa biedronko, ....... 3. Ja Ci miłość swą wyznałem, Ty z szympansem mnie zdradziłaś. Ja Ci wtedy pokazałem, Jaka jest, jaka jest Pingwina siła. Ref: Plastikowa biedronko, .... 4. To już koniec tej piosenki. Mój ty widzu ukochany. Jeśli Ci się spodobało, To zaśpiewaj, to zaśpiewaj, Razem z nami. Ref: Plastikowa biedronko, Ty moja kochana. Zostań moją żonką, Błagam Cię, Proszę Cię Na kolanach. /2x 6. Panno Walerciu Panno Walerciu kupię Ci, panno Walerciu kupię Ci kupię Ci fiata na stare lata, panno Walerciu kupię Ci. O bella bella bella mari bella mari, bella mari, O bella bella bella mari bella mari, i już. Panno Walerciu wsadzę Ci, panno Walerciu wsadzę Ci wsadzę Ci piórko do kapelusza, panno Walerciu wsadzę Ci, O bella bella bella mari... Panno Walerciu czarną masz, panno Walerciu czarną masz, wstążeczkę z pluszu przy kapeluszu, panno Walerciu czarną masz. O bella bella bella mari... Panno Walerciu kapie Ci, panno Walerciu kapie Ci, kapie Ci z piórka na kapelusik, panno Walerciu kapie Ci. O bella bella bella mari... Panno Walerciu ciotkę masz, panno Walerciu ciotkę masz, ciotkę masz w Stanach i na Bielanach, panno Walerciu ciotkę masz. O bella bella bella mari... Panno Walerciu brudną masz, panno Walerciu brudną masz, brudną masz szyję, bo się nie myjesz, panno Walerciu brudną masz. O bella bella bella mari... Panno Walerciu dajesz mi, panno Walerciu dajesz mi, całować ręce, ale nic więcej, panno Walerciu dajesz mi. O bella bella bella mari... 7. Papierowy księżycNie, nie będę w San Francisco, to nie to miejsce i czas, Jutro dla mnie to już przyszłość, inna kreacja i twarz. Schną na szybie ślady łez pora już dograć ten akt, kto z Nas kiedyś patrząc wstecz wspomni love story sprzed lat, wspomni love story sprzed lat. Papierowy księżyc z nieba spadł, skończył się video film, może to byt romans, może żart – dziś nie obchodzi mnie to, dziś już nie martwię się tym. Papierowy księżyc z nieba spadł, umarł król, niech żyje król, znów taksówką sama jadę w świat, w którym nie liczy się nic prócz paru szaleństw i bzdur. Marzy mi się Jokohama, hotel z obłoków i szkła, jak mam zmienić fałsz i banał, życia, co byle jak trwa Schną na szybie ślady tez, ktoś z nas wyjść musi na plus, taki mały dramat, lecz wszystko w nim jasne jest już, wszystko w nim jasne jest już. Papierowy księżyc z nieba spadł ... 8. ParostatekW starym albumie u mego dziadka Jest takie zdjęcie, istny cud Płynacy w falach, wsród mewek stadka Statek na parę sprzed lat stu Tłum marynarzy pokład mu zdobi Słonce na górze pięknie lśni Dobry fotograf to zdjęcie zrobił Wszystko jak żywe, aż się cni Parostatkiem w piękny rejs, statkiem na parę w piękny rejs Przy wtórze klątw bosmana, głośnych krzyków aż od rana Tak śpiewnie dusza łka Kąpielowy kostium włóż i na pokładzie ciało złóż Bo tutaj szum maszyny, bo tutaj głosem dziewczyny Tak cudnie śruba gra Dziadek bosmanem był na tym statku Wśród majtków wzbudzał wiecznie strach Krzyczał, aż drżały na brzegach kwiatki Cała załoga stała we łzach Lecz kiedy dziadek fajkę zapalił Tytoń mu zaczął płuca grzać Dziadek coś nucił, tytoń się palił Marzył, by wieki mogł tam trwać Parostatkiem w piękny rejs...etc. La la la la la la la...etc. 9. Pieski male dwa1. Pieski małe dwa, chciały przejść się chwilkę Nie wiedziały jak, biegły przeszło milkę I znalazły coś - taką dużą białą kość. Si bon, si bon, la, la, la, la, la. 2. Pieski małe dwa, poszły raz na łąkę Zobaczyły tam czerwoną biedronkę A biedronka ta, dużo czarnych kropek ma. 3. Pieski małe dwa, chciały przejść przez rzeczkę Nie wiedziały jak, znalazły kładeczkę I choć była zła, po niej przeszły pieski dwa. 4. Pieski małe dwa wróciły do domu O wycieczce swej nie rzekły nikomu Weszły w budę swą, teraz sobie smacznie śpią. 10. Pietrek RanczoGdy za lado jo ujrzałem, to natychmiast oszalałem. Nogi, dusza oraz biust - Wszystko super, na sześć plus! I już tylko myślę o tym, by całować jo pod płotem i by bronić jo przed światem, tylko mi zależy na tym! Seks ma w głowie, seks ma w ciele, seksu nigdy nie za wiele, Ciągle ściska swą dziewczynę, za nią nie chce żadnej innej! To mój Batman, mój Romeo, on jest lepszy niż wideo! Kiedy bierze mnie w ramiona, to ze szczęścia prawie konam. Z nim to nawet na klepisku, w głodzie i o suchym pysku mogę żyć przez życia resztę, byle mnie przytulił jeszcze! Czy w pościeli, czy na sianie w głowie tylko mu kochanie. Ale im jest ciągle mało, niech wyczuje jego ciało! Więc mnie kochaj, moja miła, z Ciebie płynie moja siła. A ja do grobowej deski, będę wierny jak ten pies Ci! Więc mnie kochaj, o, mój miły, z Ciebie płyną moje siły. A ja do grobowej deski będę wierna jak ten pies Ci! W korcu się dobrali maku spośród dziewczyn i chłopaków. Dusza z duszą, z ciałem ciało, łóżko w drzazgi poleciało! 11. Pije Kuba do JakubaPije Kuba do Jakuba, Jakub do Michała pije ja, pijesz ty, kompania cala. A kto nie wypije tego we dwa kije, łupu-cupu, łupu-cupu, póki nie wypije. W dawnym stanie choć w żupanie, szlachcic złoto dźwigał, dzisiaj wpięto kuso wcięto, a w kieszeni figa. Kto za modą żyje tego we dwa kije, łupu-cupu, łupu-cupu, niech modnie nie żyje. Koroneczki perełeczki miała pani sama dziś szynkarka i kucharka stroi się jak dama. Kto nad stan swój żyje tego we dwa kije, łupu-cupu, łupu-cupu, niech nad stan nie żyje. Indyk z sosem, zraz z bigosem, dawniej jadły pany, dzisiaj żaby i ślimaki, jedzą jak bociany. Kto żabami żyje tego we dwa kije, łupu-cupu, łupu-cupu, niech gadem nie żyje. Pili nasi pradziadowie, każdy wypił czarę, jednak głowy, nie tracili, bo pijali w miarę, Kto nad miarę pije tego we dwa kije, łupu-cupu, łupu-cupu, niech po polsku żyje. Pili nasi pradziadowie, nie byli pijacy, byli mężni pracowici bądźmy my też tacy. A kto nie wypije tego we dwa kije, łupu-cupu, łupu-cupu, niech po polsku żyje. 12. Pluszowe niedźwiadkiRaz uciekły z pozłacanej klatki Cztery małe, pluszowe niedźwiadki, Jeden łkał, wracać chciał, Do ciemnego lasu wejść się bał. Mały miś, do lasu bał się iść, Ze strachu drżał jak liść, pluszowy miś. Ciemny las, tam wilki zjedzą nas, Wracajmy bracia wraz, dopóki czas! Nie bój się wilki nie zjedzą cię! Będziemy bronić się, nie damy się! Śmiało w przód, po słodki, wonny miód, Jagody, istny cud, użyjem w bród! Trzy niedźwiadki, rety, co za heca, Babę Jagę wsadziły do pieca, Teraz wieść muszą nieść, Już nie będzie Baba Jaga dzieci jeść. Mały miś, do lasu bał się iść, Ze strachu drżał jak liść, pluszowy miś. Ciemny las, tam wilki zjedzą nas, Wracajmy bracia wraz, dopóki czas! Nie bój się wilki nie zjedzą cię! Będziemy bronić się, nie damy się! Śmiało w przód, po słodki, wonny miód, Jagody, istny cud, użyjem w bród! 13. Polskie kwiaty1. Śpiewa ci obcy wiatr, zachwyca piękny świat, Lecz serce tęskni, bo gdzieś daleko stąd, Został rodzinny dom - tam jest najpiękniej. Ref.: Tam właśnie teraz rozkwitły kwiaty: Stokrotki, fiołki, kaczeńce i maki. Pod polskim niebem w szczerym polu wyrosły, Ojczyste kwiaty. W ich zapachu, urodzie jest Polska. 2. Żeby tak jeszcze raz ujrzeć ojczysty las, Pola i łąki. I do matczynych rąk Przynieść z zielonych łąk rozkwitłe pąki. Ref.: Tam właśnie teraz rozkwitły kwiaty... 3. Śpiewa ci obcy wiatr, tułaczy los cię gna, Hen, gdzieś po świecie. Zabierz ze sobą w świat, Zabierz z rodzinnych stron mały bukiecik. Ref.: Weź z tą piosenką bukiecik kw7atów: Stokrotki, fiołki, kaczeńce i maki... 14. Posadzili bacę Pytołem roz dziouchę, czy mnie będzie chciała, To mi pokazała, że takiego wała. Oj, dana...itd Oj, nie do ci ociec, oj, nie do ci matka, Oj, tego, co może dać ci twa sąsiadka. Oj, dana...itd Jedzie Arab jedzie, wielbłąd pod nim hasa, Arab se ogląda, swojego... wielbłąda. Oj, dana...itd Siedziała na lipie, wołała Filipie, Musisz mnie naprędce posmyrać po... ręce. Oj, dana...itd Nikogo mi nie żal, tylko Mikołaja, Odcedzoł zimnioki, oparzył se... boki. Oj, dana...itd Postawimy bacy szklankę coca-coli, Bo po szklance piwa za bardzo... się kiwa. Oj, dana...itd Siedziała na sośnie, wołała żałośnie: "Matulu, czy wiecie, kiedy... mnie zdejmiecie?" Oj, dana...itd Siedziała Danuta z Lechem na tapczanie, Cierpliwie czekali aż mu pała...c dali. Oj, Dana, oj, Dana...itd Posadzili bace na kamieni kupę, Obchodzili w koło, całowali w Dana, oj, Dana...itd Posadzili bace nad brzegiem Dunajca, Jednym ruchem kosy obcięli mu Dana...itd Co to za gospodarz, co ni mo chałupy, Co to za dziewczyna, co nie daje wina. Oj, Dana...itd Maryś moja, Maryś, coś ty za niechluja, Że przy mojej mamie trzymasz mnie za ramię. Oj, dana...itd 15. Przeleć mnie w tej koniczynieTeraz będzie numer jeden, a mnie jest na imię Edek. Przeleć mnie w tej koniczynie. Przeleć mnie w tej koniczynie, przeleć mnie w tej koniczynie jeszcze raz. Teraz będzie numer dwa, ona wciąż ochotę ma Przeleć mnie w tej koniczynie... Teraz będzie numer trzy, ona ciągle mówi mi Przeleć mnie w tej koniczynie... Teraz będzie numer cztery, wyciąg żesz to do cholery, Przeleć mnie w tej koniczynie... Teraz będzie numer pięć, ona wciąż ma jeszcze chęć, Przeleć mnie w tej koniczynie... Teraz będzie numer sześć, ona mówi daj mi jeść Przeleć mnie w tej koniczynie... 16. PrzepióreczkaSłużyłem u pana przez 1 lato 2x Dał cimi cimi dał cimi cimi przepiórkę za to 2x A ta przepióreczka latała, skakała aż się zesrała Służyłem u pana przez 2 lato 2x Dał cimi cimi dał cimi cimi dał kurę za to A ta kura dupą szura 2x A ta przepióreczka latała, skakała aż się zesrała Służyłem u pana przez 3 lato 2x Dał cimi cimi dał cimi cimi koguta za to A ten kogut złotopióry lata po wsi gwałci kury A ta kura dupą szura 2x A ta przepióreczka latała, skakała aż się zesrała Służyłem u pana przez 4 lato 2x Dał cimi cimi dał cimi cimi dał kaczkę za to A ta kaczka robi kwak sypie jej się z dupy mak A ten kogut złotopióry lata po wsi gwałci kury A ta kura dupą szura 2x A ta przepióreczka latała, skakała aż się zesrała Służyłem u pana przez 5 lato 2x Dał cimi cimi dał cimi cimi gąsiątko za to A ta gęś dupą trzęś A ta kaczka robi kwak sypie jej się z dupy mak A ten kogut złotopióry lata po wsi gwałci kury A ta kura dupą szura 2x A ta przepióreczka latała, skakała aż się zesrała Służyłem u pana przez 6 lato 2x Dał cimi cimi dał cimi cimi dał prosię za to A to prosie zeszczało się A ta gęś dupą trzęś A ta kaczka robi kwak sypie jej się z dupy mak A ten kogut złotopióry lata po wsi gwałci kury A ta kura dupą szura 2x A ta przepióreczka latała, skakała aż się zesrała 17. Przetańczych chcę z Tobą całą nocAnna Jantar - Przetańczyć z tobą chcę całą noc Przetańczyć z tobą chcę całą noc I nie opuszczę cię już na krok Czekałam jak we śnie, abyś ty objął mnie Więc teraz już wszystko wiesz Przetańczyć z tobą chcę całą noc Niech na nas gapią się, no i co? Już każdy o tym wie, że ty też kochasz mnie Więc wszystkim na złość przetańczmy tę noc Bo życie tak krótkie jest Ja za tę noc chętnie oddam pięć najpiękniejszych lat Nie liczy dni kto szczęście swe śnił Stąd taki gest dzisiaj mam Przetańczyć z tobą chcę całą noc Wirować jak twój cień cały rok Niech inni idą spać, a my tak razem w takt Wraz z nocą odchodźmy w świat Ja za tę noc chętnie oddam pięć najpiękniejszych lat Nie liczy dni kto szczęście swe śnił Stąd taki gest dzisiaj mam. Przetańczyć z tobą chcę całą noc I nie opuszczę cię już na krok Czekałam jak we śnie, abyś ty objął mnie Więc tak jak chce los, przetańczmy tę noc Bo życie tak krótkie jest. 18. Przez Twe oczy zieloneOdkąd zobaczyłem ciebie Nie mogę jeść, nie mogę spać Jak do tego doszło, nie wiem? Miłość o sobie dała znać Co poradzić mogę na to Że miłość przyszła właśnie dziś Że w sercu mym jest lato A w moich myślach jesteś ty Przez twe oczy, te oczy zielone oszalałem Gwiazdy chyba twym oczom oddały cały blask A ja serce miłości spragnione ci oddałem Tak zakochać, zakochać się można tylko raz W mych ramionach cię ukryję U stóp Ci złożę cały świat Serce me dla ciebie bije I czeka na twój mały znak. Jeden uśmiech twój wystarczy I moje serce gubi rytm O twą miłość będę walczył O miłość walczyć to nie wstyd Przez twe oczy, te oczy zielone oszalałem Gwiazdy chyba twym oczom oddały cały blask A ja serce miłości spragnione ci oddałem Tak zakochać, zakochać się można tylko raz /2x 19. Przeżyj to samNa życie patrzysz bez emocji Na przekór czasom i ludziom wbrew Gdziekolwiek jesteś w dzień czy w nocy Oczyma widza oglądasz grę Ktoś inny zmienia świat za Ciebie Nadstawia głowę, podnosi krzyk A Ty z daleka, bo tak lepiej I w razie czego nie tracisz nic Refren: Przeżyj to sam, przeżyj to sam Nie zamieniaj serca w twardy głaz Póki jeszcze serce masz Widziałeś wczoraj znów w dzienniku Zmęczonych ludzi wzburzony tłum I jeden szczegół wzrok Twój przykuł Ogromne morze ludzkich głów A spiker cedził ostre słowa Od których nagła wzbierała złość I począł w Tobie gniew kiełkować Aż pomyślałeś: milczenia dość Refren: Przeżyj to sam... 20. Przybyli ułani pod okienkoPrzybyli ułani pod okienko, przybyli ułani pod okienko, pukają, stukają, puść panienko! pukają, stukają, puść panienko! O Boże, a cóż to za wojacy? O Boże, a cóż to za wojacy? Otwieraj, nie bój się to czwartacy! otwieraj, nie bój się to czwartacy! Przyszliśmy tu poić nasze konie, przyszliśmy tu poić nasze konie, za nami piechoty pełne błonie, za nami piechoty pełne błonie. O Jezu! A dokąd Bóg prowadzi? O Jezu! A dokąd Bóg prowadzi? Warszawę odwiedzić byśmy radzi! Warszawę odwiedzić byśmy radzi! A stamtąd już droga nam gotowa, a stamtąd już droga nam gotowa Do serca polskości ? do Krakowa! do serca polskości ? do Krakowa! Panienka otwierać podskoczyła, Panienka otwierać podskoczyła, Ułanów do środka zaprosiła, Ułanów do środka zaprosiła. 21. Rozmowa przez ocean (Są dwa światy)Jest sobota, za oknem świt i Warszawa kaszle miarowo. Wczoraj przyszedł od ciebie list, miłe słowo. Jesień u nas koronę ma tego roku jakby cierniową. A ty piszesz, że u was szał i punk-rockowo. Są dwa światy i nas jest dwoje, do swych miejsc przypiętych jak rzepy, Ty masz pewnie więcej spokoju, ja mam dzieci. Są dwa światy i jedno słońce, które u nas słabiej coś grzeje, Ty masz pewnie duże pieniądze, ja nadzieję, ja nadzieję. Jest sobota, za oknem świt i Warszawa kaszle miarowo. Wczoraj przyszedł od ciebie list, czułe słowo. Tamten wieczór, gdy ja i ty, tak, to była wspaniała chwila, Ale dzisiaj obeschły łzy, więc pozdrawiam cię - Maryla. Są dwa światy i nas jest dwoje, do swych miejsc przypiętych jak rzepy, Ty masz pewnie więcej spokoju, ja mam dzieci. Są dwa światy i jedno słońce, które u nas słabiej coś grzeje, Ty masz pewnie duże pieniądze, ja nadzieję. Są dwa światy i nas jest dwoje, do swych miejsc przypiętych jak rzepy, Ty masz pewnie więcej spokoju, ja mam dzieci. Są dwa światy i jedno słońce, które u nas słabiej coś grzeje, Ty masz pewnie duże pieniądze, ja nadzieję. Są dwa światy i nas jest dwoje, do swych miejsc przypiętych jak rzepy, Ty masz pewnie więcej spokoju, ja mam dzieci. Są dwa światy i jedno słońce, które u nas słabiej coś grzeje, Ty masz wokół morza gorące, ja nadzieję. Są dwa światy i nas jest dwoje, do swych miejsc przypiętych jak rzepy, Ty masz pewnie więcej spokoju, ja mam dzieci. Są dwa światy i jedno słońce, które u nas słabiej coś grzeje, Ty masz wokół morza gorące, ja nadzieję. Są dwa światy i nas jest dwoje, do swych miejsc przypiętych jak rzepy, Ty masz pewnie więcej spokoju, ja mam dzieci. 22. Ruda tańczy jak szalonaWracam do domu po ciężkiej nocy, Byłem u Rudej. Kocham jej oczy. Jeszcze teraz tego nie wiem, Czy byłem z nią w piekle, A może w niebie?! Ref: Ruda tańczy jak szalona, Krzyczy, piszczy, to jest ona! Rudą lalę pokochałem, Z Rudą noce są wspaniałe! Widziałem wiele, słyszałem jeszcze więcej, Ale nawet nie marzyłem o takiej panience. Zamykam oczy i widzę jej ciało, Chciałbym dziś tam wrócić, bo ciągle mi mało! Ref: Ruda tańczy jak szalona, Krzyczy, piszczy, to jest ona! Rudą lalę pokochałem, Z Rudą noce są wspaniałe! Ruda tańczy jak szalona. Ruda okazała sie być blondyną, Gdy rozjaśniłem pokój swoją peleryną, Lecz z tamtej nocy niczego nie żałuję, Co ona potrafi, jeszcze to czuję! Ref: Ruda tańczy jak szalona, Krzyczy, piszczy, to jest ona! Rudą lalę pokochałem, Z rudą noce są wspaniałe! Ruda tańczy jak szalona x4 23. Siadła pszczółka na jabłoni Siadła pszczółka na jabłoni I otrzepuje kwiat Czemu żeś mi moja miła Zawiązała ten świat Czemu żeś mi moja miła Zawiązała ten świat Jam ci światu nie wiązała Zawiązał ci go ksiądz Jam cie tylko pokochała Tyś mnie nie musiał wziąć Jam cie tylko pokochała Tyś mnie nie musiał wziąć Jam się pięknie ubierała Pięknie nosiłam się A tyś myślał żem ja ładna I to uwiodło cię A tyś myślał żem ja ładna I to uwiodło cię Murarczyku zamuruj mi Moje czarne oczy Aby nigdy nie płakały We dnie ani w nocy Aby nigdy nie płakały We dnie ani w nocy Aby nigdy nie płakały We dnie ani w nocy Aby nigdy nie płakały We dnie ani w nocy 24. Siekiera motykaUżywajmy póki czas, Bo za sto lat nie będzie nas. Siekiera, motyka, piłka, młotek, Chodźże, Maryś, tu za plotek. Siekiera, motyka, piłka, gwóźdź, Puść się ze mną, Maryś, puść. Co użyjem, to dla nas, Bo człowiek żyje tylko raz. Siekiera, motyka, piłka, graca, Niech pan głowy nie zawraca. Z pana, jak widzę jest klawy frant, Nie mnie brać na taki kant. Więc użyjmy póki czas, Bo za sto lat nie będzie nas. Siekiera, motyka, piłka, kleszcze, Chodźże, Maryś, chodźże jeszcze! Będzie nam przyjemnie, że aż strach, Hupaj, siupaj, rach, ciach, ciach. Więc użyjmy ...itd. Ja z tobą nie pójdę, boś ty cwany, Wiem ja dobrze, co ulany! Odstaw się ode mnie i idź spać, Nie mnie na szabelkę brać! 25. SkrzypeczkiGdym się na świat narodziła Matuś moja rzekła mi: "Córuś moja, córuś miła, Te skrzypeczki daję ci. Te skrzypeczki - nie do zbycia, Byle komu nie daj grać, Do szesnastu latek życia Nie pokazuj ich na świat." Gdym szesnaście latek miała To nieszczęście stało się: Ja skrzypeczki swe wyjęłam, By na świat pokazać je. Smyczek cienki miał, niedługi I pociągał raz po raz. Struna pękła - ja zemdlałam, Bo to było pierwszy raz. Gdy sześćdziesiąt latek miałam, Nikt na skrzypcach nie chciał grać. Struny były poszarpane I nie chciały głosu dać. 26. Straciłaś cnoteTo było nocą gdy księżyc jasno świecił, wiesz już napewno nie będzie z tego dzieci. Tak to bolało, choć sama nie wiesz czemu, jak to sie stało - oddałaś sie Rudemu. Ref. Straciłaś cnotę bo co bo sama tego chciałaś. Straciłaś cnotę i co? I już nie będziesz miała! Straciłaś cnotę bo co? Bo on nalegał wciąż! Choć co straciłaś, to też zyskałaś wiele i nie żałujesz bo przecież warto było, pamiętasz dobrze jak bardzo chciałaś wiedzieć, co będzie potem - dziś jesteś już kobietą. Ref. Straciłaś cnotę bo co? Bo sama tego chciałaś! Straciłaś cnotę i co? I już nie będziesz miała ! Straciłaś cnotę bo co? Bo on nalegał wciąż x2 To było nocą, gdy księżyc jasno świecił, wiesz już napewno nie będzie z tego dzieci. Tak to bolało, choć sama nie wiesz czemu, jak to sie stało - oddałaś sie Rudemu. Ref. Straciłaś cnotę bo co? Bo sama tego chciałaś! Straciłaś cnotę i co? I już nie będziesz miała! Straciłaś cnotę bo co? Bo on nalegał wciąż x2 Straciłaś cnotę... Straciłaś cnotę ... Ref. Straciłaś cnotę bo co? Bo sama tego chciałaś! Straciłaś cnotę i co? I już nie będziesz miała ! Straciłaś cnotę bo co? Bo on nalegał wciąż x2 27. Szparka sekretarkaBeze mnie byłbyś zbytkiem łaski, duchowo całkiem niezebranym. Niepewnym, jak ruchome piaski, chudym jak klatka na bociany. To ja, to ja, to ja, przyłbica twoja i ostoja. Ja jestem czujna, ja jestem zwarta, ja jestem szparka, ja sekretarka. a, a, a! Gdy twoje córy gryzą pazury, gdy twoje żony piłują szpony. Twoi rodzice trwonią krwawicę, stroszą na głowie swoje sitowie twoi synowie/x2 To ja zatwierdzam twoje premie, ja ?trzynastkami? łatam kieszeń. Z drogi usuwam ci kamienie, oraczem jestem i lemieszem, hm, hm, hm. Ja jestem twoją krową mleczną, Temidą jetem w każdych sporach. Ja jestem władzą ostateczną, bo tu już nie ma dyrektora. Gdy twoje córy gryzą pazury, gdy twoje żony piłują szpony. Twoi rodzice trwonią krwawicę, stroszą na głowie swoje sitowie twoi synowie/x2 Gdy Ci się nadto w głowie kręci albo moralnie stoisz marnie. Spędzają sen gipsowi święci, kto im wygarnie dyscyplinarnie? O, o, o! To ja, to ja, to ja, przyłbica twoja i ostoja. Choć zalatana, nieubłagana, dajcie mi ?gana?, będzie nagana. O, o, o! Gdy twoje córy gryzą pazury, gdy twoje żony piłują szpony. Twoi rodzice trwonią krwawicę, stroszą na głowie swoje sitowie twoi synowie/x2 /Przegrywka/ To ja, to ja, to ja, przyłbica twoja i ostoja. Ja jestem czujna, ja jestem zwarta, ja jestem szparka, ja sekretarka. a, a, a! Gdy twoje córy gryzą pazury, gdy twoje żony piłują szpony. Twoi rodzice trwonią krwawicę, stroszą na głowie swoje sitowie twoi synowie 28. Szumi dokoła lasSzumi dokoła las, czy to jawa czy sen ? Co ci przypomina, co ci przypomina widok znajomy ten ? Żółty wiślany piach, wioski słomiany dach. Płynie, płynie Oka jak Wisła szeroka, jak Wisła głęboka. Był już nie jeden las, wiele przeszliśmy rzek, ale najpiękniejszy, ale najpiękniejszy jest naszej Wisły brzeg. Żółty wiślany piach, wioski słomiany dach. Płynie, płynie Oka jak Wisła szeroka, jak Wisła głęboka. Piękny jest Wisły brzeg, piękny jest Oki brzeg. Jak szarża ułańska od Wisły, do Gdańska pójdziemy, dojdziemy! 29. ŚcierniskoPole, pole, łyse pole, ale mam już plan. Pomalutku, bez pośpiechu wszystko zrobię sam. Nad makietą się męczyłem ładnych parę lat, Ale za to zwiedzać cudo będzie cały świat Tu na razie jest ściernisko, } Ale będzie San Francisco, } A tam, gdzie to kretowisko, } Będzie stał mój bank. } / x 2 Do roboty mam smykałkę, krzepę mam, jak wół. Sam pociągnę wóz pustaków, choćby był bez kół. Już wyciąłem wszystkie krzaki, teraz zwożę żwir. Mam to w nosie, że sąsiedzi mówią o mnie "świr". Tu na razie jest ściernisko . . . / x 2 Ja nie jestem w ciemię bity, budowlankę znam I samemu burmistrzowi wstęgę przeciąć dam. Tu na razie jest ściernisko . . . / x 2 / wstawka - trumpets / Tu na razie jest ściernisko . . . / x 2 Tekst piosenki: Beze mnie byłbyś zbytkiem łaski, Duchowo całkiem niezebranym, Niepewnym jak ruchome piaski, Chudym jak klatka na bociany, To ja to ja to ja, Przyłbica twoja i ostoja, Ja jestem czujna, ja jestem zwarta, Ja jestem szparka, ja sekretarka, aaa... Gdy twoje córy gryzą pazury, Gdy twoje żony piłują szpony, Twoi rodzice trwonią krwawicę, Stroszą na głowie swoje sitowie, Twoi synowie. / 2 To ja zatwierdzam twoje premie, Ja trzynastkami łatam kieszeń, Z drogi usuwam ci kamienie, Oraczem jestem i lemieszem, mhmm... Ja jestem twoją krową mleczną, Temidą jestem w każdych sporach, Ja jestem władzą ostateczną, Bo tu już nie ma dyrektora, aaa... Gdy twoje córy gryzą pazury, Gdy twoje żony piłują szpony, Twoi rodzice trwonią krwawicę, Stroszą na głowie swoje sitowie, Twoi synowie. / 2 Gdy ci się nad to w głowie kręci Albo moralnie stoisz marnie Spędzają sen gipsowi Święci Kto im wygarnie dyscyplinarnie, ooo.. To ja to ja to ja, Przyłbica twoja i ostoja, Choć zalatana, nieubłagana, Dajcie mi gun'a, będzie nagana. Gdy twoje córy gryzą pazury, Gdy twoje żony piłują szpony, Twoi rodzice trwonią krwawicę, Stroszą na głowie swoje sitowie, Twoi synowie. / 2 To ja, to ja, to ja Przyłbica twoja i ostoja Ja jestem czujna, ja jestem zwarta Ja jestem szparka, ja sekretarka, ooo... Gdy twoje córy gryzą pazury, Gdy twoje żony piłują szpony, Twoi rodzice trwonią krwawicę, Stroszą na głowie swoje sitowie, Twoi synowie. / 4 Tłumaczenie: Without me you would be luxuries grace, spiritually quite harvested. Uncertain, like quicksand, skinny as a cage for the storks. It's me, it's me, it's me, your helmet and protector. I'm alert, I'm tight, I'm a pussy, I'm a secretary. a, a, a! When you bite your nails daughters, when your wife sawing bits of claws. Your parents squander bleed ruffling his rushes to your head sons/x2 This I approve your bonuses, I "trzynastka" Fly pocket. The way I remove these stones, plowman am and blade, hm, hm, hm. I'm your cow milk, Themis jet in all disputes. I am the final authority, because there is no longer the director. When you bite your nails daughters, when your wife sawing bits of claws. Your parents squander bleed ruffling his rushes to your head sons/x2 When you too in your head spins or moral standing miserably. They spend a dream plaster saints who Reclaiming the disciplinary? O, O, O! It's me, it's me, it's me, your helmet and protector. Although the patch, inexorable, give me a "gana" will reprimand. O, O, O! When you bite your nails daughters, when your wife sawing bits of claws. Your parents squander bleed ruffling his rushes to your head sons/x2 It's me, it's me, it's me, your helmet and protector. I'm alert, I'm tight, I'm a pussy, I'm a secretary. a, a, a! When you bite your nails daughters, when your wife sawing bits of claws. Your parents squander bleed ruffling his head rushes to your sons Szparka sekretarka - Beze mnie byłbyś zbytkiem łaski duchowo całkiem niezebranym Niepewnym jak ruchome piaski chudym jak klatka na bociany. Franek Missing Lyrics 5. The Best Of Maryla Rodowicz Najlepszych Piosenek Maryla Rodowicz Me Me Me Song Sony Music Entertainment Songs Gdy twoje córy gryzą pazury Gdy twoje żony piłują szpony Twoi rodzice trwonią rodowicz piosenki szparka sekretarka. Dodać trzeba że tę ostatnią piosenkę artystka zmieniła. Przegląd albumy 25 tekst piosenki 97 moderator dodaj. Maryla Rodowicz Szparka Sekretarka Lyrics Beze mnie byby zbytkiem aski Duchowo cakiem niezebranym Niepewnym jak ruchome piaski Chudym jak klatka na bociany o o O. Tak powstała Gimnastyka i to jest muzycznie jakaś tam kuzynka Franka oraz Szparka sekretarka. Maryla Rodowicz Let It Be 1971 Grun Grunberger. Był to bowiem czas kiedy Maryla Rodowicz bardzo chętnie spoglądała w stronę muzyki country to muzyka najbliższa mojemu sercu deklaruje. Maryla Rodowicz tekst piosenki Szparka Sekretarka. Szparka sekretarka - Maryla Rodowicz 18 350 nagrań Jadą wozy kolorowe - Maryla Rodowicz 19 159 nagrań Dobranoc panowie - Maryla Rodowicz 20 208 nagrań Do Łezki Łezka - Maryla Rodowicz 21 130 nagrań Ballada wagonowa - Maryla Rodowicz 22 17 nagrań. Gdy twoje córy gryzą pazury Gdy twoje żony piłują szpony Twoi rodzice trwonią krwawicę Stroszą na głowie swoje sitowie Twoi synowie. Maryla Rodowicz i Daniel Olbrychski - Wrócą chłopcy 2002 Ocalić od zapomnienia. Gdy twoje córy gryzą pazury gdy twoje żony piłują szpony twoi rodzice trwonią krwawicę stroszą na głowie swoje sitowie twoi synowie. Szparka sekretarka Maryla Rodowicz Nagrywaj lub Maryla Rodowicz właściwie Maria Antonina Rodowicz ur. Maryla Rodowicz Song 2013. Niech żyje bal 7. 2 To ja zatwierdzam twoje premie Ja trzynastkami łatam kieszeń Z drogi usuwam ci kamienie Oraczem jestem i lemieszem mhmm. 1 ogólnego rozporządzenia UE o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. Maryla Rodowicz born 8 December 1945 in Zielona Góra is a popular Polish singer. 427 views added to favorites 5 times. The song text is absent Explore album. WITAJCIE Tak następna Polska piosenkaDajcie kciuk w górę i subskrypcję z dzwonkiem jeżeli się podobało edit robiłem sam te zdjęcia aż do połowy A tak to. Szparka Sekretarka Chords by Maryla Rodowicz. Szparka sekretarka tekst piosenki. Ludzkie Gadanie Maryla Rodowicz 392 nagrania Szparka sekretarka Maryla Rodowicz 309 nagrań Jadą wozy kolorowe Maryla Rodowicz 346 nagrań Dobranoc panowie Maryla Rodowicz 157 nagrań Do Łezki Łezka Maryla Rodowicz 202 nagrania Ballada wagonowa Maryla Rodowicz pankracy28 114 nagrań Chrapu chrap Maryla Rodowicz amibolo 16 nagrań. Friday 10 December 2021. Maryla Rodowicz - Gdzie są te łąki Opole 1972 Artur. Ja jestem szparka ja sekretarka aaa. She studied at Liceum Ziemi Kujawskiej The Kujawy region high school in Włocławek and graduated from the read more. Zobacz teledysk i tłumaczenie a potem nagraj swoją wersję do profesjonalnego podkładu. Sunday 12 December 2021. Tekst piosenki z SZPARKA SEKRETARKA ze Maryla Rodowicz. Ja jestem twoją krową mleczną. Maryla Rodowicz - Szparka Sekretarka - ściągnij piosenkę na komputer lub telefon. Beze mnie by³byœ zbytkiem ³aski duchowo ca³kiem niezebranym niepewnym jak ruchome piaski chudym. Gdy twoje cry gryz pazury Gdy twoje ony piuj szpony. To ja to ja to ja Przybica twoja I ostoja Ja jestem czujna ja jestem zwarta Ja jestem szparka ja sekretarka o o O. O o o A To ja to ja to ja A7 D DC Bm Przyłbica twoja i ostoja E Ja jestem czujna ja jestem zwarta E7 A. Saturday 11 December 2021. Szanowny Użytkowniku Zanim klikniesz Przejdź do serwisu prosimy o przeczytanie tej informacji. Oceniać nutkę a nie klip którego nie chciało mi się robić. Httpwwwpolskieradiopl235Lato-z-Radiem-2015Maryla Rodowicz na żywo wystąpiła w ramach trasy koncertowej Lata z Radiem. Song in original key you can play along with recording. Lato z Radiem. X2 To ja zatwierdzam twoje premie ja trzynastkami łatam kieszeń z drogi usuwam ci kamienie oraczem jestem i lemieszem mhmm. Listen to Szparka Sekretarka on Spotify. Beze mnie byłbyś zbytkiem łaski Duchowo całkiem niezebranym Niepewnym jak ruchome piaski Chudym jak klatka na bociany To ja to ja to ja Przyłbica twoja i ostoja Ja jestem czujna ja jestem zwarta Ja jestem szparka ja sekretarka aaa. Ja jestem szparka ja sekretarka aaa. RODO informujemy iż Państwa dane. Ja jestem twoją krową mleczną. 8 grudnia 1945 w Zielonej Górze - polska piosenkarka wykonawczyni wielu przebojów muzyki pop która trwale zapisała się w historii polskiej muzyki rozrywkowej czytaj więcej damski wokal polskie lata 80 iSing 78185 odtworzeń 316 nagrań. Maryla Rodowicz Szparka Sekretarka Youtube Ronald Mcdonald Sigma Mcdonald Beze mnie byłbyś zbytkiem łaski, duchowo całkiem niezebranym. Niepewnym, jak ruchome piaski, chudym jak klatka na bociany. To ja, to ja, to ja, przyłbica twoja i ostoja. Ja jestem czujna, ja jestem zwarta, ja jestem szparka, ja sekretarka. a, a, a! Gdy twoje córy gryzą pazury, gdy twoje żony piłują szpony. Twoi rodzice trwonią krwawicę, stroszą na głowie swoje sitowie twoi synowie/x2 To ja zatwierdzam twoje premie, ja ?trzynastkami? łatam kieszeń. Z drogi usuwam ci kamienie, oraczem jestem i lemieszem, hm, hm, hm. Ja jestem twoją krową mleczną, Temidą jetem w każdych sporach. Ja jestem władzą ostateczną, bo tu już nie ma dyrektora. Gdy twoje córy gryzą pazury, gdy twoje żony piłują szpony. Twoi rodzice trwonią krwawicę, stroszą na głowie swoje sitowie twoi synowie/x2 Gdy Ci się nadto w głowie kręci albo moralnie stoisz marnie. Spędzają sen gipsowi święci, kto im wygarnie dyscyplinarnie? O, o, o! To ja, to ja, to ja, przyłbica twoja i ostoja. Choć zalatana, nieubłagana, dajcie mi ?gana?, będzie nagana. O, o, o! Gdy twoje córy gryzą pazury, gdy twoje żony piłują szpony. Twoi rodzice trwonią krwawicę, stroszą na głowie swoje sitowie twoi synowie/x2 /Przegrywka/ To ja, to ja, to ja, przyłbica twoja i ostoja. Ja jestem czujna, ja jestem zwarta, ja jestem szparka, ja sekretarka. a, a, a! Gdy twoje córy gryzą pazury, gdy twoje żony piłują szpony. Twoi rodzice trwonią krwawicę, stroszą na głowie swoje sitowie twoi synowie 8 grudnia swoje 75. urodziny obchodzi Maryla Rodowicz, polska piosenkarka, gitarzystka i aktorka. Jak dobrze znasz jej utwory? Sprawdź swoją wiedzę, rozwiązując quiz! • • • • • • • • 1 / 8 Małym rzeczom zostajemy w pamiętaniu wierni, zamiast serca noszę chyba... drewniany piernik odpustowy piernik blaszany piernik 2 / 8 Na regale kolekcja płyt, i wywiadów pełne gazety... Za oknami kolejny świt, i w sypialni dzieci oddechy Nieraz rano zabolał łeb, i mówili: zmiana klimatu One lecą drogą do gwiazd, przez niebieski ocean nieba 3 / 8 Bal to najdłuższy na jaki nas proszą... Zależy, czy tu, czy gdzieś tam Na bal, marsz na bal Nie grają na bis, chociaż żal 4 / 8 W taką podróż chcę wyruszyć, gdy podły nastrój i pogoda... Zostawić łóżko, ciebie, szafę, niczego mi nie będzie szkoda Ściskając w ręku kamyk zielony, patrzeć jak wszystko zostaje w tyle Zegary staną niepotrzebne, pogubię wszystkie kalendarze 5 / 8 Sing - Sing nagle w oczach schudł... takich spotkać na ulicy to jest pech i wyczuwam w jego głosie jakiś chłód gdzie się podział nienaganny urok twój 6 / 8 Już zapisani byliśmy w urzędzie, białe koszule na sznurze schły... Nie wiedziałam, co ze mną będzie Może rosną, im już pisklęta Hej, głupia ty, głupia ty, głupia ty 7 / 8 A my tak łatwopalni, biegniemy w ogień, by... mocniej żyć łatwiej żyć krócej żyć 8 / 8 Gdy twoje córy gryzą pazury, gdy twoje żony... trwonią krwawicę piłują szpony stroszą sitowie na swojej głowie Quiz Quiz Quiz Quiz Quiz Quiz Quiz Quiz Quiz Quiz Quiz Quiz Quiz Quiz Quiz Quiz Quiz Quiz Quiz Quiz Quiz Quiz Quiz Quiz Quiz Wideo Muzyka: Andrzej Korzyński Słowa: Jan Wołek Beze mnie byłbyś zbytkiem łaski, duchowo całkiem niezebranym, niepewnym jak ruchome piaski, chudym jak klatka na bociany, o o o. To ja to ja to ja, przyłbica twoja i ostoja, ja jestem czujna, ja jestem zwarta, ja jestem szparka, ja sekretarka, o o o. Gdy twoje córy gryzą pazury, gdy twoje żony piłują szpony, twoi rodzice trwonią krwawicę, stroszą na głowie swoje sitowie twoi synowie. Gdy twoje córy gryzą pazury, gdy twoje żony piłują szpony, twoi rodzice trwonią krwawicę, stroszą na głowie swoje sitowie twoi synowie. To ja zatwierdzam twoje premie, ja trzynastkami łatam kieszeń, z drogi usuwam ci kamienie, oraczem jestem i lemieszem, o o o. Ja jestem twoją krową mleczną, Temidą jestem w każdych sporach, ja jestem władzą ostateczną, bo tu już nie ma dyrektora, o o o. Gdy twoje córy gryzą pazury, gdy twoje żony piłują szpony, twoi rodzice trwonią krwawicę, stroszą na głowie swoje sitowie twoi synowie. Gdy twoje córy gryzą pazury, gdy twoje żony piłują szpony, twoi rodzice trwonią krwawicę, stroszą na głowie swoje sitowie twoi synowie. Gdy ci się nadto w głowie kręci albo moralnie stoisz marnie. Spędzają sen gipsowi święci, kto im wygarnie dyscyplinarnie? o o o. To ja to ja to ja, przyłbica twoja i ostoja, choć zalatana, nieubłagana, dajcie mi gun'a, będzie nagana. o o o. Gdy twoje córy gryzą pazury, gdy twoje żony piłują szpony, twoi rodzice trwonią krwawicę, stroszą na głowie swoje sitowie twoi synowie. Gdy twoje córy gryzą pazury, gdy twoje żony piłują szpony, twoi rodzice trwonią krwawicę, stroszą na głowie swoje sitowie twoi synowie. See also: JustSomeLyrics 27 Lucca Turilli The Infinite Wonders of Creation Lyrics Frank Sinatra You Are Too Beautiful Lyrics

gdy twoje córy gryzą pazury tekst